Podpułkownik Franciszek Kornicki kończy dziś 100 lat

0

Franciszek Kornicki, ostatni żyjący dowódca polskiego dywizjonu z czasów II wojny światowej, kończy dziś 100 lat. Z całej Anglii napływają dla podpułkownika życzenia. Specjalną akcję zorganizowała z tej okazji również organizacja British Poles: „Otrzymaliśmy setki życzeń, które przekażemy Jubilatowi.”

Pozdrowienia przesyłają nie tylko Polacy, ale i Brytyjczycy, którzy dziękują podpułkownikowi za służbę dla ich kraju w czasie II wojny światowej.

„Wszystkiego Najlepszego! Zdrowia i pogody ducha! Aby był Pan przykładem dla młodych ludzi. A Pana postawa, osiągnięcia i doświadczenie dodawały nam skrzydeł w ciężkich chwilach, tu w Anglii. Jest Pan Bohaterem!”

„Patrząc na zdjęcia z tamtego okresu jestem dumna z tego ze tylu wspaniałych, odważnych i przystojnych Polaków mogło walczyć w szeregach RAF-u. Bo właśnie tym „Niewielu” zawdzięczamy tak wiele!” – pisze Aleksandra.

Wizytę z okazji 100 urodzin złożyli Franciszkowi Kornickiemu Ambasador RP w Londynie – Arkady Rzegocki i Konsul RP w Londynie – Krzysztof Grzelczyk.

Za naszą i waszą wolność

Franciszek Kornicki nauczył się sztuki pilotażu w Centrum Wyszkolenia Oficerów Lotnictwa w Dęblinie. walczył w obronie kraju, następnie po inwazji rosyjskiej przedostał się wraz z innych członkami Polskich Sił Powietrznych do Rumunii.

Stamtąd popłynął do Marsylii, gdzie dołączył do floty francuskiej. W końcu trafił do Liverpoolu, a następnie do Blackpool, gdzie utworzono polską jednostkę lotniczą.

Podejmując służbę Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie latał kolejno w dywizjonach 307, 315, 303, 308 i 317 oraz w jednostkach brytyjskiego RAF-u. Zapisał się w historii jako najmłodszy dowódca dywizjonu Polskich Sił Powietrznych. Został nim mając zaledwie 26 lat.

W 1951 roku wrócił do pilotowania samolotów i pracował w RAF do emerytury wojskowej w 1972 roku. Został odznaczony za męstwo wojennym Orderem Virtuti Militari.

Ponownie za sterami Spitfire’a

W 2010 r. Franciszek Kornicki miał okazję ponownie zasiąść w kokpicie swojego samolotu, którym latał podczas II wojny światowej. Samolot marki Spitfire został specjalnie sprowadzony do bazy w Norholt, w zachodnim Londynie. Franciszek Kornicki tak wspominał to doświadczenie:

„To było niesamowite uczucie znów zobaczyć mój samolot. Spotkanie po latach przywiodło wiele wspomnień i tamte czasy odżyły na nowo” – powiedział lokalnej gazecie Worthing Herald.

„Mój ojciec wspiął się do swojego starego kokpitu, założył na głowę kask i gogle i cofnęliśmy się w czasie o 70 lat” – relacjonował w rozmowie z dziennikarzami Richard Kornicki, syn dowódcy.

Franciszek Kornicki jest obecnie ostatnim żyjącym dowódcą polskiego dywizjonu z czasów II wojny światowej.

Gosia Prochal / Radio Star

Wywiad z podpułkownikiem w ramach projektu #BoBPoles. (Ambasada RP w Londynie)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here