O kobiecości, problemach i wyzwaniach stojących przed Polkami w Wielkiej Brytanii, ich zaangażowaniu na różnych płaszczyznach, a także o tegorocznym Międzynarodowym Dniu Kobiet w Londynie – w rozmowie z Anną Jańczuk z organizacji Poles in Need i Centrum Pomocy Familia.

Gosia Prochal:- Poles in Need już po raz III organizuje Dzień Kobiet – jaką formę będzie miało tegoroczne wydarzenie?
Anna Janczuk:- Cały czas staramy się rozwijać i odpowiadać na potrzeby naszych gości. W tamtym roku przygotowaliśmy ankiety i dokonaliśmy pewnych zmian, dlatego oddzielamy tematykę pomocową, którą zajmujemy się w naszym Centrum Pomocy Familia. Trzeciego marca w POSK-u, gdzie mamy swoją siedzibę organizujemy spotkanie – konferencje z profesjonalistami z różnych dziedzin. Będą terapeuci, pracownicy socjalni, mediator rodzinny, Ewa Wilcock – prowadząca polski telefon zaufania dla ofiar przemocy domowej i wiele innych osób. Mamy też nadzieję na obecność pracowników konsulatu. Porozmawiamy na temat tego, z jakimi problemami spotykają się Polki mieszkające w Wielkiej Brytanii i w jaki sposób wspólnie możemy pomagać, dzielić się doświadczeniem, a przede wszystkim odpowiadać na potrzeby kobiet, całych rodzin.
Drugiego dnia – 4 marca, organizujemy całodniową imprezę, od godz. 12:00 do 19:00 w przepięknym miejscu, którym jest siedziba polskiej YMCA, organizacji charytatywnej mieszczącej się w gminie Ealing, czyli w zachodnim Londynie. Będziemy mieć do dyspozycji piękny budynek oraz ogród, liczymy na ładną pogodę, ponieważ mamy w planach rozmaite ciekawe atrakcje – tak na prawdę dla każdego, bo jest to dzień kobiet, ale mamy różne aktywności dla dzieci i dla Panów również coś się znajdzie.;)
G.P.:- W tym roku organizujecie Międzynarodowy Dzień Kobiet we współpracy z grupą Kreatywne Kobiety. Jak wygląda program imprezy?
A.J.:- To pierwsze wydarzenie, które wspólnie organizujemy i mamy ogromną nadzieję, że Dzień Kobiet będzie przepiękną okazją na takie narodziny grupy Kreatywne Kobiety. Naszym hasłem, naszą misją jest to, że wspólnie możemy stworzyć lepszą przyszłość. Staramy się działać ponad podziałami, łączyć indywidualne osoby, grupy, organizacje, ale też wychodzić poza naszą polską społeczność i promować to, co mamy pięknego w naszej kulturze, w naszej tradycji.
Przede wszystkim Polacy są słynni z gościnności, więc jak zwykle będzie smaczny bufet z polskimi daniami. Pojawią się też na wydarzeniu dietetyczki i promotorka zdrowia. Będziemy promować dbanie o siebie, o ciało, o tę kobiecość w kontekście wyglądu, dodatków, biżuterii. Mamy stylistki, panie od makijażu, chcemy wymieniać się swoimi talentami – zachęcać kobiety do tego, żeby wyszły z domów, podzieliły się swoimi umiejętnościami i skorzystały z tego, co inne kobiety mają im do zaoferowania. Staramy się stworzyć takie miejsce, regularne spotkania w przyszłości, gdzie każda kobieta będzie mogła znaleźć coś dla siebie, jest nam to wszystkim bardzo potrzebne, w tym włączając również mnie.
G.P.:- Przy okazji Dnia Kobiet warto pomyśleć o tym, co my – kobiety możemy zrobić dla siebie. Wydarzenie, które organizujecie to jeden ze sposobów na to, aby spotkać się razem i celebrować naszą kobiecość.
A.J.:- Ktoś kiedyś powiedział, że nie ma kobiecości bez męskości. W Centrum Pomocy Familia mamy do czynienia z tematem przemocy domowej, o której dość dużo staramy się mówić, ale chcemy też pokazywać, że są mężczyźni, którzy wspierają kobiety, którzy pomagają i zachęcamy ich do wspólnego działania. Naszym Niedźwiedziem Wojtkiem, który będzie obecny na Dniu Kobiet i który będzie rozdawał pluszaki jest wolontariusz Piotr, czasami jest z nami Hubert, na wydarzeniu pojawiają się również panowie. Chcemy więc pokazać kobiecość sąsiadującą z męskością, a także to, że ona kwitnie, ma różne strony. Jedną z naszych atrakcji będzie właśnie przygotowanie twórczego pokazania kobiecości. Dla każdej z nas oznacza ona troszeczkę coś innego, więc zobaczymy, jaki będzie rezultat.
G.P.:- Mówiąc o kobiecości, nie unikniemy trudnych tematów, z którymi na co dzień masz do czynienia w swojej pracy. Tego typu wydarzenia dają jednak okazję, by się od nich na chwilę oderwać.
A.J.:- Ja od wielu lat zajmuje się tematem traumy z dzieciństwa, w Polsce jest to bardzo rozwinięte – terapie dla dorosłych dzieci alkoholików i rodzin dysfunkcyjnych, czyli uzdrawiania tej kobiecości w dorosłym życiu. W ostatnim czasie bardzo głośny był także ruch #metoo, dużo mówiło się o molestowaniu seksualnym. Dlatego chcemy zbalansować te tematy i pokazać pozytywne strony, żeby kobiety nie bały się pokazywać swoich kształtów, tego jakie są piękne. Chcemy mówić o tym, że kobiety – również za granicą, wspierają się i pomagają sobie nawzajem.
Podczas wydarzenia zadbamy również o nasze ciało, w programie jest Zumba, także miejmy nadzieję, że oprócz jedzenia spalimy trochę kalorii, oczywiście jest to uzależnione od pogody i od tego, czy będziemy mogli skorzystać z pięknego ogrodu. Dostałam też potwierdzenie, że już niedługo otrzymamy wsparcie z organizacji London Sport, przygotowujemy aktywności sportowe w najbliższych miesiącach, więc wszystko nam się pięknie układa. Na prawdę jestem pełna dobrej energii i już się nie mogę doczekać tego wydarzenia.
G.P.:- Podczas Dnia Kobiet, który organizujecie zawsze pojawia sie wielu ciekawych gości, widać, że jest duże zapotrzebowanie na tego typu wydarzenia.
A.J.:- To co najbardziej mnie cieszy to fakt, że pokazujemy współpracę. Podczas Dnia Kobiet odwiedzi nas również dr Bożena Laskiewicz, która została uhonorowana tytułem Inspiring Woman 2017 przyznawanym przez Ealing Women’s Forum. Pani Bożena jest współzałożycielką dwóch organizacji charytatywnych i moim przykładem społecznika. A więc łączymy się również w tym znaczeniu różnych generacji, Polaków którzy przyjechali tutaj po wojnie, którzy się tu urodzili i tych, którzy przyjechali do Wielkiej Brytanii w ostatnich latach. Naszym patronem jest radna z gminy Ealing Joanna Dąbrowska, która także nas wspiera. Będzie pięknie!
G.P.:- Przy okazji takiego święta, nie sposób nie poruszyć tematu sytuacji polskich kobiet w Wielkiej Brytanii. Polki na Wyspach świetnie sobie radzą!
A.J.:- Uważam, że radzą sobie rewelacyjnie. Zakładają organizacje społeczne, wspierają się, angażują w mediach społecznościowych – na facebook’u, gdzie w jednej grupie jest około 10 tys. uczestników i osobami, które nią sterują są właśnie kobiety. W większości jest tak, że w organizacjach charytatywnych działają panie – takie są statystyki, także jeśli chodzi o polską społeczność. Można to zauważyć również przy trudniejszych tematach, jak np. uzależnienia, które są coraz większym problem. Kobiety robią na tym polu dużo dobrego, działają, informują gdzie jest dostępna pomoc, angażują się w grupach takich jak Al-anon – wspólnocie dwunastokrokowej dla bliskich i rodzin osób uzależnionych. Polki są też aktywne m.in. w szkołach sobotnich, z którymi współpracujemy.
Jeśli chodzi o działalność kobiet w Wielkiej Brytanii – czy to ze starszego, czy młodszego pokolenia, widać duże zaangażowanie na różnych płaszczyznach. My też, u nas w organizacji otrzymujemy wsparcie od Polek, które dzielą się swoim czasem, umiejętnościami i doświadczeniem, również profesjonalnym, pomagają nam, zapraszają na spotkania. Warto to podkreślać, żeby zrównoważyć negatywne informacje, z którymi spotykamy się na co dzień, mówić o tym ile dobrego robi ogromna rzesza ludzi. Wydaje mi się, że na naszych wydarzeniach jest to widoczne, można to odczuć, posmakować – takie otrzymujemy sygnały i już czujemy, że w tym roku będzie podobnie.
G.P.:- A jakie są obecnie najczęstsze problemy, z którymi spotykają się Polki w Wielkiej Brytanii.
A.J.:- Nadal jest to temat przemocy domowej. Nie mam na myśli tylko i wyłącznie przemocy fizycznej, którą najłatwiej rozpoznać i dostrzec, bo siniaki widać i z siniakiem łatwiej pójść na policję. Natomiast to, co jest niewidoczne i najtrudniejsze do uleczenia, to przemoc domowa w innej formie. Mamy coraz częściej do czynienia z przemocą emocjonalną. W Wielkiej Brytanii dwa lata temu zmieniło się prawo i jest coś takiego co nazywa się “coercive control,” czyli taka chora kontrola. Kobiety mają sprawdzane komórki i wiadomości, np. muszą odbierać telefon po dwóch, trzech dzwonkach, są kontrolowane co jedzą, z kim się spotykają, a raczej z kim nie mogą się spotykać, są w izolacji. Również zwiększa się problem przemocy finansowej, w związku z trudnościami jeśli chodzi o zasiłki socjalne. Jeżeli są dzieci, to tutaj kolejna rzecz – kobiety są zastraszane, nie tylko przez swoich partnerów, ale również przez użytkowników facebook’a. Pojawiają się w sieci informacje, że jeżeli kobieta pójdzie po pomoc, to opieka społeczna zabierze jej dzieci, co nie jest prawdą. Opieka społeczna nie może zabrać dzieci, może to zrobić sąd, jeżeli są ku temu podstawy i ten proces trwa bardzo długo, zazwyczaj jest to wiele miesięcy.
Dużo więcej problemów jest właśnie z tego powodu, że kobiety nie mówią o swojej sytuacji. Jeżeli przemoc domowa nie jest zgłoszona i nie jest zarejestrowana, jest trudniej uzyskać pomoc, np. bezpłatnego prawnika. Dlatego w Centrum Pomocy Familia staramy się edukować kobiety i przekazywać, że to, że zgłosimy problem świadczy o tym, że chcemy coś zmienić, a pracownicy socjalni właśnie na to zwracają uwagę, czy ktoś się angażuje. To jest bardzo trudny temat i niestety jest dużo nieprawdziwych informacji, które krążą w sieci i to zniechęca kobiety, żeby wyszły z izolacji i przestały cierpieć.
G.P.:- Jak co roku, również i tym razem, dochód z imprezy oraz loterii fantowej zostanie przeznaczony na pomoc kobietom znajdującym się w trudnej sytuacji…
A.J.:- Połowę dochodu przeznaczymy na pomoc kobietom, które są w najbardziej kryzysowej sytuacji. Teraz w naszym centrum mamy dwa takie przypadki – problem molestowania dzieci. Niestety, nie zawsze można liczyć na wystarczające wsparcie i pomocy ze strony brytyjskich organizacji. Teraz przy cięciach budżetowych jest coraz trudniej o taką pełną pomoc, czasami długo się czeka na reakcję, więc staramy się interweniować. Współpracujemy oczywiście z Ambasadą i pomimo, że nasza sytuacja jest dość trudna – bo dotacje, które mieliśmy na Centrum Pomocy Familia, skończyły się we wrześniu ubiegłego roku – nadal staramy się bez przerwy pomagać kobietom. Bardzo ważne jest w takich sytuacjach wsparcie profesjonalistów, żeby udzielić tym kobietom interwencji kryzysowej.
Natomiast druga część zebranych środków pomoże nam zorganizować regularne spotkania dla kobiet, podczas których będzie okazja, by na chwilę odetchnąć od codziennych problemów. Oprócz tych ciężkich tematów – mówienia o trudnościach, kryzysie i traumach, bardzo ważne jest, żeby stworzyć takie miejsce, gdzie będzie okazja spędzić razem czas w poczuciu bezpieczeństwa, gdzie kobiety będą miały możliwość rozwinąć skrzydła, skorzystać ze wsparcia innych, porozmawiać o czymś lżejszym. I właśnie na takie spotkania chcemy również zgromadzić fundusze. Jedną z bardzo istotnych kwestii, jest pomoc osobom cierpiącym wyjść z izolacji.
G.P.:- Zapraszamy w takim razie serdecznie do udziału w wydarzeniu i dołożenia swojej cegiełki w realizację tych planów!
A.J.:- Chciałam jeszcze dodać, że jak zawsze wspiera nas jeden z naszych Patronów – Zjednoczenie Polskie w Wielkiej Brytanii, jak również polska YMCA. W tamtym roku mieliśmy koncert Seweryna Gonery z Zespołem PGR, niestety z powodu problemów z transportem – nie dotarły płyty, które nam podarowali. Tym razem będzie można je kupić i posłuchać pięknych utworów, które również mówią o kobiecości i męskości. Bardzo serdecznie wszystkich zapraszam.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here