Theresa May ponownie odrzuca wezwanie do dymisji.

Brytyjska premier Theresa May ponownie spotkała się z wezwaniem do rezygnacji, ale odrzuciła je twierdząc, że posłami powoduje dezintegracja Partii Konserwatywnej, a niepowodzenie w dostarczeniu Brexitu nie jest jej winą.

0

Po sir Grahamie Bradym, szefie konserwatystów, który reprezentuje torysów będących poza rządem, udał się we wtorek, 7 maja, do premier, by poprosić ją o ustalenie sztywnego harmonogramu jej odejścia – prośba nie została dotąd wysłuchana – May stanęła przed szeregiem bardziej bezpośrednich wyzwań w środę, 8 maja, w tym od rywala do przywódczego stolca. Otrzymała także pilne wezwanie do rezygnacji z sali obrad ze swoich ławek.

Popierająca Brexit toryska z dalszych ławek parlamentarnych Andrea Jenkyns wykorzystała swoją kolej do przemówienia podczas cotygodniowej sesji pytań i odpowiedzi w Izbie Gmin, aby powiedzieć May, że straciła zaufanie kraju i musi odejść, oskarżenie, które May zdecydowanie odrzuciła.

Jenkyns powiedziała: „Czy mogę powiedzieć mojej czcigodnej i prawej przyjaciółce, premier, że starała się jak najlepiej? Nikt nie może winić ani wątpić w jej zaangażowanie i poczucie obowiązku, ale zawiodła. Nie dotrzymała obietnic i straciliśmy 1300 pracowitych radnych”. „Niestety społeczeństwo już jej nie ufa, że ​​przeprowadzi negocjacje brexitowe. Czy nie nadszedł czas, aby stanąć z boku i pozwolić komuś nowemu prowadzić naszą partię, nasz kraj i negocjacje”?

Andrea Jenkyns, posłanka Partii Konserwatystów

Wyraźnie sfrustrowana atakiem na jej przywództwo, May wyraziła ubolewanie z powodu znacznej porażki partii konserwatywnej w wyborach lokalnych w zeszłym tygodniu, która została szeroko interpretowana w Westminsterze jako potępiające oskarżenie partii o niezdolność do przeprowadzenie Brexitu, ale odmówiła przyjęcia winy. May odpowiedziała: „Przykro mi, że widzieliśmy tak wielu dobrych konserwatywnych radnych, którzy stracili mandaty w zeszłym tygodniu, często bez własnej winy”.

Podczas gdy premier uważa, że ​​nie jest odpowiedzialna za kryzys, przed którym stoi najstarsza brytyjska partia polityczna, może mieć trudności ze znalezieniem wielu, którzy się z nią zgadzają. Jest pierwszym przywódcą torysów, który przez 185 lat stawiał czoła oddolnemu głosowaniu nad wotum nieufności, a po najgorszej porażce wyborów lokalnych w ćwierćwieczu ujawniono, że 82 procent członków partii chce, by zrezygnowała.

Premier Theresa May

 

The Times donosi o komentarzach jednaj z posłanek do telewizji Good Morning Britain: „… gdybyś miał zdeterminowanego Brexitera [jako premiera], podejrzewam, że mogło być inaczej – moglibyśmy już być na warunkach Światowej Organizacji Handlu… [Jestem ] zniesmaczona faktem, że prawie trzy lata mijają od referendum i nadal nie opuściliśmy UE”.

Wysuwając swoją kandydaturę na stanowisko lidera partii po Theresie May, posłanka Andrea Leadsom powiedziała: „Zawsze uważałam, że brak porozumienia nie będzie idealny dla kraju. W tej chwili byłabym gotowa na wyjście z UE bez porozumienia. Myślę, że kraj jest na to bardzo dobrze przygotowany”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here