Brytyjski rząd planuje wydać 250 mln funtów na stworzenie nowej służby, która będzie dysponowała potencjałem cyfrowym pozwalającym na odpowiedź wobec zagrożenia ze strony grup przestępczych i wrogich państw, w tym Rosji – podał w piątek “Telegraph”.

Według informacji dziennika nowa instytucja powstanie w ramach współpracy ministerstwa sprawiedliwości i zajmującej się nasłuchem telekomunikacyjnym brytyjskiej agencji ds. bezpieczeństwa cyfrowego (GCHQ). Początkowo zatrudnionych zostanie ok. 2 tys. osób, które będą zrekrutowane z wojska i służb bezpieczeństwa.

“Telegraph” zaznaczył, że decyzja ta będzie pomocna podczas przygotowań do wszelkiego rodzaju konfliktów w cyberprzestrzeni, w szczególności w obliczu obaw o agresję ze strony wspieranych przez rosyjskie grupy hakerskie. Mogą one próbować atakować kluczowe obszary brytyjskiej infrastruktury, np. rynek energii.

Wzmocnione zdolności brytyjskich służb mogłyby być również wykorzystane przeciwko grupom przestępczym w kraju, a także przy zwalczaniu terroryzmu, w tym w szczególności działalności Państwa Islamskiego (IS).

Na początku roku minister obrony Gavin Williamson oraz szefowie służb wywiadowczych publicznie mówili o ryzyku związanym z atakiem na strategiczne elementy brytyjskiej infrastruktury, np. w sieć energetyczną lub publiczną służbę zdrowia.

“Po co (Rosjanie) robiliby zdjęcia i przyglądali się elektrowniom, po co badają interkonektory, które pozwalają na transfer energii do naszego kraju? Patrzą na to i myślą: +to jest sposób, w który możemy zaszkodzić Wielkiej Brytanii+” – tłumaczył Williamson, dodając, że jego zdaniem intencją rosyjskich władz jest “wywołanie chaosu”.

Z kolei szef brytyjskiego Narodowego Centrum Cyberbezpieczeństwa (NCSC) Ciaran Martin ostrzegał w rozmowie z “Guardianem”, że poważny atak hakerski jest jedynie kwestią czasu.

Z Londynu Jakub Krupa (PAP)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here