Stefan Hula zdobył w Wiśle-Malince tytuł mistrza Polski w skokach narciarskich. Drugi był Piotr Żyła, a trzeci Kamil Stoch.

Po pierwszej serii prowadzili Hula i Stoch. Obaj zdobyli po 121,8 pkt. Pierwszy z nich oddał skok 123,5 m, a drugi 126 (ale miał niskie noty za lądowanie). Trzeci był Żyła – 119 m (111,7 pkt).

W drugiej serii Stoch wystartował w nie najlepszych warunkach atmosferycznych. Uzyskał 111,5 m i musiał się zadowolić trzecim miejscem. Nie zgodził się jednak z opinią, że miał pecha. “Zawodowy były trochę zwariowane, ale się tego spodziewaliśmy. Ważne, że się odbyły, a poziom był całkiem niezły. Wynik jest zadowalający, skoki oddałem dobre. Cieszę się, że Stefan w końcu zdobył mistrzostwo Polski. Zasłużył sobie na to” – powiedział Stoch po zawodach.

Nowy mistrz Polski w finałowej serii trafił na dobre warunki i skoczył 126 m. “Warunki były loteryjne, bardzo dziś +kręciło+. Na skoczni był dosyć mocny wiatr. Jestem w szoku, że w ogóle pogoda na tyle się uspokoiła, że mogliśmy poskakać. Patrząc dziś w domu przez okno byłem pewny, że nic z tego nie będzie” – powiedział Hula.

W gronie pechowców, którzy trafili na gorsze warunki, był też srebrny medalista MP Żyła. W pierwszej serii z powodu wiatru musiał zejść z belki. W końcu wykonał swoją próbę, ale nie zdołał oddać bardzo dobrego skoku.

Na kilka godzin przed planowanym rozpoczęciem wtorkowych zawodów nie było wiadomo czy one się odbędą. Wszystko z powodu wiatru. Dopiero przed godz. 12 Polski Związek Narciarski ogłosił, że mistrzostwa dojdą w tym dniu do skutku.

W mistrzostwach kraju nie wystartowało pięciu zawodników, którzy pojechali do Engelbergu na zawody Pucharu Kontynentalnego. Byli to: Klemens Murańka, Przemysław Kantyka, Tomasz Pilch, Paweł Wąsik, Aleksander Zniszczoł.

W konkursie w Wiśle-Malince rywalizowało 35 zawodników. Z tego powodu nie przeprowadzono kwalifikacji, a zamiast tego dodatkową serię treningową.

Tytułu bronił Żyła, który rok temu wygrał na Wielkiej Krokwi w Zakopanem. Drugi był Dawid Kubacki, a trzeci Maciej Kot. Stoch zrezygnował wówczas ze startu z powodu przeziębienia.

We wtorek na trybunach skoczni w Wiśle-Malince było sporo osób. Nie podano oficjalnej informacji o frekwencji, ale było ok. dwa tys. widzów.

Rafał Czerkawski (PAP) Zdjęcie: PAP/Andrzej Grygiel

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here