Opozycja jest w stanie kompletnej dezintegracji – tak obecną sytuację w PO i Nowoczesnej oceniła politolog dr Anna Materska-Sosnowska. Jej zdaniem głosowanie ws. projektów ustaw zmieniających przepisy antyaborcyjne świadczą o niezrozumieniu przez posłów, czego one dotyczyły.

“Nie traktuję tego jako ‘ideologicznego tąpnięcia’ ani w jednej, ani w drugiej partii, tylko kompletnego niezrozumienia, czego dotyczy głosowanie, jak się powinno zachować” – powiedziała Materska-Sosnowska. Z drugiej strony – jak zaznaczyła – chodzi o “problem taktycznego zachowania się poszczególnych partii”.

Jak podkreśliła, głosując posłowie nie musieli zajmować stanowiska, czy są za liberalizacją ustawy antyaborcyjnej czy też nie. „Chodziło o to, czy wniosek obywatelski w danej sprawie przekazać do dalszego procedowania, czyli tak naprawdę dotyczyło tego, czym parlament powinien się zajmować” – wyjaśniła politolog.

“Opozycja jest w stanie kompletnej dezintegracji, zwłaszcza, że to nie jest pierwsze głosowanie tego typu, gdzie posłowie nie wiedzą, jak się zachować, jak powinni głosować, zgodnie z tym, z jakiej partii startowali i kto na nich głosował” – stwierdziła ekspertka.

Pytana o decyzję o wykluczeniu trojga posłów PO (Joanny Fabisiak, Marka Biernackiego i Jacka Tomczaka) za złamanie dyscypliny partyjnej politolog zauważyła, że z jednej strony rozumie takie zachowanie taktyczne zarządu Platformy. “Z drugiej – uważam, że nie do końca to było dobre posunięcie, bo jak na partię chadecką cięcie po prawicowych skrzydłach to dosyć mało spójny obraz” – zaznaczyła.

Dr Materska-Sosnowska uważa za zrozumiały gest trojga posłów Nowoczesnej (Joanny Scheuring-Wielgus, Joanny Schmidt i Krzysztofa Mieszkowskiego), którzy zawiesili w czwartek członkostwo w klubie Nowoczesnej.

„To jest znak protestu. Tak naprawdę nie mogli zachować się inaczej, zwłaszcza, że byli sami zaangażowani m.in. w zbieranie podpisów” – powiedziała politolog. Według niej Nowoczesna jest w nieco innej sytuacji niż PO, ponieważ niedawno zmieniła się szefowa klubu. “I to z jednej strony obciąża ją bardzo na starcie, ale z drugiej strony choć przynajmniej trochę tłumaczy, że przy ważnym głosowaniu pogubiła się z braku doświadczenia w tego rodzaju zarządzaniu” – powiedziała ekspertka.

W jej ocenie przewodniczący obydwu partii także “powinni uderzyć się w piersi”. „Jeżeli się wymaga od partii, żeby była parlamentarną machiną, to we własne piersi trzeba się uderzyć, bo być może przekaz nie był odpowiednio czytelny, jasny, jednoznaczny, może zabrakło tłumaczenia, dlaczego jest dyscyplina partyjna i jak taktycznie to wygląda” – podkreśliła ekspertka.

Politolog pytana o przyszłość sejmową wykluczonych posłów PO, stwierdziła, że będą kuszeni np. przez PiS czy Porozumienie Jarosława Gowina.

„To wilcze prawo każdej partii. Zwłaszcza, że partii rządzącej też cały czas zależy na poszerzaniu swoich szeregów, by nie musiała liczyć każdego głosu co do joty” – zauważyła Materska-Sosnowska. Jej zdaniem jednak nie wszyscy posłowie dadzą się “skusić partii rządzącej”. “Inaczej na pewno zachowa się poseł Marek Biernacki, który jest ważną osobę, inaczej – też znana posłanka – Joanna Fabisiak, a inną drogą mogą pójść posłowie z tylnych rzędów PO i Nowoczesnej” – oceniła politolog.

(PAP) Zdjęcie: PAP/Marcin Obara

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here