27 stycznia w holu Polskiego Ośrodka Społeczno – Kulturalnego w Londynie odbędzie się Kiermasz Książek, które pochodzą z archiwum Studium Polski Podziemnej.
Damian Lawer, organizator wydarzenia, opowiedział w rozmowie z Radiem Star o tradycji organizowania kiermaszów i swoim zaangażowaniu w działalność SPP, instytucji powstałej w 1947 roku, która ma w zbiorach materiały historyczne dotyczące Polskiego Państwa Podziemnego z okresu II Wojny Światowej.
Karolina Antonowicz:- Proszę opowiedzieć o kiermaszu…
Damian Lawer:- Jest to kiermasz dubletów, czyli książek, które występują w dwóch kopiach w zbiorach SPP. A więc dzięki ich sprzedaży, Studium może zyskać miejsce w archiwach. Jedna książka kosztuje pięćdziesiąt pensów, a trzy publikacje sprzedajemy za funta – także nie chodzi nam o zarobek. Zależy nam na tym, by tradycja związana z kiermaszem przetrwała i dlatego dalej działamy. Wcześniej, podobny kiermasz organizowałem pracując w Instytucie Piłsudskiego w Londynie.

K.A.:- Jakie książki można kupić na kiermaszu?

D.L.:- Są to w większości książki historyczne, poświęcone Polskiemu Państwu Podziemnemu oraz Armii Krajowej. Dodatkowo mamy różne publikacje niezwiązane z historią, jak m.in. powieści i lektury, bajki dla dzieci, także książki w języku angielskim. A więc są to dzieła zarówno polskich, jak i zagranicznych autorów, którzy piszą o Polsce.

K.A.:- Jak trafił Pan do Studium Polski Podziemnej?

D.L.:- Jestem z wykształcenia politologiem. Zawsze byłem hobbystą historii i będąc w Londynie już trzeci rok, zdecydowałem się coś zrobić. Nie samą pracą żyje człowiek, a więc zgłosiłem się do Studium Polski Podziemnej i po wstępnej rozmowie zostałem przyjęty.

K.A.:- Na pewno ze względu na to, że jest Pan pasjonatem historii, taki kiermasz to inicjatywa szczególnie Panu bliska…

D.L.:- Lubię książki, czytam ich bardzo dużo. Mogę nawet powiedzieć, że je “połykam”. (śmieje się) Ponieważ jestem związany ze Studium Polski Podziemnej, taki kiermasz ma dla mnie szczególne znaczenie i staram się pomóc, jak tylko mogę. Uważam, że oprócz działań takich jak m.in. archiwizacja książek, ważne są też inicjatywy dzięki którym można zebrać dodatkowe fundusze na działalność organizacji. To nie są duże kwoty, ale nawet suma trzystu funtów może zostać przeznaczone na jakieś drobne cele.
K.A:- Czy kiermasze książek cieszą się dużym zainteresowaniem wśród mieszkańców Londynu? Wspominał Pan, że organizował podobny kiermasz z ramienia Instytutu Piłsudskiego…
D.L.:- Wiele osób przychodzi i interesuje się tymi wydarzeniami. Publikacje z Instytutu Piłsudskiego były związane z Marszałkiem, Legionami i II Rzeczpospolitą. Sprzedawałem również kopie map, wykonane przez Polski Instytut Geograficzny, który po ewakuacji z Polski znajdował się w Londynie. Kopiował kolorowe mapy – które na początku były publikowane w kraju, a później wydawano je w Wielkiej Brytanii w formie czarno-białej.
Książki, które znajdują się na kiermaszu Studium Polski Podziemnej są nastawione na treści dotyczące Polskiego Państwa Podziemnego, a także okresu powojennej Polski, m.in.: Żołnierzy Wyklętych. To jest kompletnie inna tematyka, ale ludzie równie chętnie je kupują. Pięćdziesiąt pensów to nie jest dużo. Osoby, które przychodzą do POSK-u i widzą mnie po raz kolejny – wiedzą, że mogą podejść i porozmawiać. Zawsze chętnie im coś polecę, pomogę w znalezieniu czegoś konkretnego.
K.A.:- Bez wątpienia, są to książki, które dotyczą ważnego okresu w dziejach historii naszego kraju. Ciekawi mnie, z jakich lat pochodzą?
D.L.:- Te najstarsze już niestety się wyprzedały – mieliśmy książki z lat 40., z początków lat 50.. Znaczenie ma również to, gdzie książka została wydana. Jeśli na emigracji, to jest większe prawdopodobieństwo, że wiedza w niej zawarta jest bardziej wiarygodna. Jeśli była wydana w Polsce, w latach wczesnej komuny, to niestety mamy do czynienia z zakłamaniem historycznym. Także są to różne lata: 50., 60., 70., aż do lat współczesnych. Mamy nawet takie książki, które wyszły w tym roku. Dodatkowo, IPN wspiera nas publikacjami. Niektóre z pozycji, które nam wysyłają, nie pasują tematycznie do archiwum Studium Polski Podziemnej i one również są wystawiane na kiermaszu.

K.A.:- Jak często odbywa się kiermasz?

D.L.:- Staram się organizować takie wydarzenia mniej więcej trzy razy do roku. To zależy od ilości książek, a także od tego, czy inne organizacje nie planują podobnej inicjatywy w tym samym czasie. Dla archiwum ważne jest by zachować przynajmniej jeden, dwa egzemplarze tej samej książki i je digitalizować.
K.A:- W dzisiejszym świecie coraz częściej możemy znaleźć książki w sieci, ale wydaje mi się, że wersje papierowe są wciąż popularne wśród czytelników…
D.L.:- Ja osobiście wolę wersje papierowe, bo do Kindle’a się jeszcze nie przekonałem. Może kiedyś to zrobię. Ważne jest dla mnie przewracanie kartek papieru. Nieważne czy jest to książka nowa czy zużyta. Książka zawsze ma swoją duszę.
Rozmawiała: Karolina Antonowicz

zdjęcie i ed.: mp

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here