Stojący obecnie na czele zespołu Jary OZ – Krzysztof Jaryczewski – założyciel, lider i pierwszy wokalista grupy Oddział Zamknięty był gościem Gwiezdnego Weekendu Radia Star. Prosto ze studia nagraniowego w Gdańsku opowiedział m.in. o przygotowaniach nowego materiału:

– To będzie album dwupłytowy: na jednej płycie znajdą się nowe, premierowe utwory, a na drugiej – stare, Oddziałowe przeboje w wersjach akustycznych. Całe to wydawnictwo ukaże się prawdopodobnie na jesieni, najdalej na Gwiazdkę – zapowiada wokalista.

– Z jednej strony jest to więc tribute dla Oddziału Zamkniętego, bo na płycie usłyszymy wokalistów, którzy śpiewali w zespole, m.in.: Janowskiego, Czyżewskiego, czy Wajka, a z drugiej strony jest to nowe otwarcie i krok do przodu, bo mamy nowy materiał – dodaje Krzysztof Jaryczewski.

Jak mówi – płytę adresuje do szerokiego spektrum odbiorcy. Album ma być ukłonem w stronę starych fanów, ale i młodszego pokolenia słuchaczy, które pojawia się na koncertach.- Ludzie łakną tej atmosfery z lat 80-tych. Oczywiście – wszystko jest inaczej, nowocześniej zagrane i wyprodukowane, ale duch pozostaje ten sam – duch buntu, istoty rock’n’rolla, dążenia do ideałów. To wszystko jest zawarte w tej muzyce i zawsze tak było w rock’n’rollu – przekonuje. 

Czy świat jego zdaniem znacznie zmienił się po roku 1989?- Troszeczkę szerzej patrząc, jest taki sam. Żyjemy w systemie, w Matrixie – i jak ktoś mówi, że jest wolny, to się mija z prawdą, bo jesteśmy zniewoleni różnymi innymi rzeczami, chciażby systemem finansowym. Nie ma ludzi całkowicie wolnych w dzisiejszym świecie – mówi.

Wywiad z Krzysztofem Jaryczewskim w Gwiezdnym Weekendzie Radia Star:


Rozmawiała: Gosia Prochal

W wywiadzie opowiada o początkach swojej muzycznej drogi, i złotych czasach zespołu Oddział Zamknięty. Legendy polskiego rocka, której twórczość do dziś wielu fanom przypomina lata młodości. Szalone lata 80. gdy na półki trafiła legendarna, debiutancka płyta zespołu. „Oddział Zamknięty to moja młodość” pisze Asia na naszym radiowym facebook’u. Artur: „W tamtym czasie OZ było numerem jeden na scenie naszego kraju”.

Chyba żadna inna polska grupa nie wcieliła też w życie tak intensywnie słynnego hasła „Sex, drugs and rock’n’roll” jak właśnie Oddział Zamknięty. W latach 80. częste „zadymy” w hotelach i na koncertach wyrobiły im opinię „niegrzecznych chłopców”. A sam Krzysztof Jaryczewski podkreśla dziś:- Gdybym dalej pożył tak jak żyłem, dołączyłbym do klubu 27.

Co zatem sprawiło, że zdecydował się ten tryb życia zmienić?– Chyba przestraszyłem się śmierci, że umrę. Tak jak nigdy nie bałem się śmierci, po raz pierwszy kostucha tak na prawdę zajrzała mi w oczy gdy miałem około 29 lat. Wczesniej, też oczywiście były takie sytaucje, że mogłem przenieść się na tamten świat, ale dopiero wtedy to do mnie dotarło. Zacząłem się zastanawiać: Czy ja w ogóle chcę żyć? A jeśli tak, to w jaki sposób? Zobaczyłem, że w taki sposób żyjąc, nie pociągnę długo – mówi.

Zapraszamy do wysłuchania całego wywiadu z Krzysztofem Jaryczewskim w Gwiezdnym Weekendzie Radia Star!

Oddział Zamknięty – „Obudź się”

Tekst: Gosia Prochal
Zdjęcia: Maciej Tyma

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here