Kolejna elektrowania atomowa powstanie w Wielkiej Brytanii

0

Kilka dni temu europejskie media obiegła wiadomość o nowej elektrowni atomowej, która ma powstać w Wielkiej Brytanii. Potrzeby energetyczne Brytyjczyków są ogromne i wciąż rosną. Większość krajów europejskich –  poza kilkoma wyjątkami – wycofuje się z technologii atomowej, tym bardziej więc dziwi decyzja brytyjskiego rządu odnośnie przyszłości energetycznej Wielkiej Brytanii w kontekście polityki energetycznej pozostałych krajów UE.

Budowy elektrowni podjęli się Francuzi, a konkretniej koncern Electric de France. Inwestycja jest gigantyczna. Koszty budowy wyliczono na 18 mld funtów szterlingów. Wydawać by się mogło, że elektrownie atomowe mają za sobą już lata świetności i szuka się bardziej przyjaznych środowisku form pozyskiwania energii. Tymczasem przy obecnym stanie wiedzy, jest to jedno z najbardziej ekologicznych i efektywnych źródeł tak nam potrzebnej energii elektrycznej.

Nowy atom w koronie

Brytyjczycy obecnie posiadają 19 energetycznych reaktorów atomowych, z czego działa zaledwie 10. Nowa elektrownia atomowa ma postać w Hinkley Point w hrabstwie Somerstet. Całe przedsięwzięcie ma pochłonąć aż 18 mld funtów, ale wartość inwestycji jest nie do przeszacowania. Nowa elektrownia w koronie brytyjskiej ma zaspokoić aż 7 proc zapotrzebowania Wyspiarzy na energię elektryczną. Dodatkowo powstanie nowej siłowni atomowej przyczyni się do powstania nawet 25 tys nowych miejsc pracy. Najwięcej obiekcji co do mającej postać nowej siłowni atomowej nie budzi sama technologia, czy fakt, że prace nad tym strategicznym obiektem będą prowadzone przez Francuzów ale fakt, że spora część przedsięwzięcia – aż jedna trzecia –  będzie sfinansowana przez chiński rząd. Dodatkowo Chińczycy mają postawić kolejny reaktor w Essex na bazie własnej technologii. Szefowa obecnego rządu Wielkiej Brytanii Theresa May uspakaja sowich rodaków, że nie mają powodów do niepokoju. Przedsięwzięto bowiem środki bezpieczeństwa, które zabezpieczą interesy Anglii oraz zapewnią bezpieczeństwo energetyczne państwa. Nikt niestety nie jest wstanie sprecyzować jakie to środki bezpieczeństwa.

1

Ekologiczne reaktory atomowe

Choć brzmi to jak oksymoron, to atomowe siłownie energetyczne, biorąc pod uwagę koszty budowy i późniejszej obsługi oraz ogromną wydajność, są jednymi z najczystszych źródeł energii na świecie. Współczesne reaktory są tak skonstruowane, że  fizycznie nie są wstanie ulec większemu uszkodzeniu, nie wspominając nawet o jakiejkolwiek eksplozji.

Na całym świecie działa ponad 440 elektrowni atomowych. W USA znajduje się ponad 100 elektrowni atomowych, w dużo mniejszej Francji – prawie 60, co zaspakaja aż 80 proc zapotrzebowania energetycznego tego kraju. Rosjanie planują zwiększyć udział energii pozyskiwanej z tego źródła w ciągu najbliższych lat do 18 proc. Plany rozwoju technologii atomowej mają również Chiny, Indie, Meksyk,  Niewielkie państwa również mają swoje potrzeby energetyczne i planują budowę kolejnych reaktorów atomowych, np. Finlandia, Węgry, Rumunia czy Słowacja. Pierwsze siłownie atomowe mają również powstać w takich krajach jak Arabia Saudyjska, Azerbejdżan, Oman, Mongolia czy Wietnam. Plany takie również ma Polska choć jak do tej pory skutecznie są torpedowane przez protesty społeczne. Przez naciski ze strony lokalnej społeczności zaniechano dokończenia budowy elektrowni w Żarnowcu, tracąc w ten sposób ogromne środki. Obecne źródło energii w Polsce – elektrownie węglowe – wkrótce nie będą wstanie zaspokoić rosnących potrzeb energetycznych Polaków. W tej chwili są prowadzone prace badawcze w kilku miejscach w kraju i w końcu dojdzie do budowy pierwszej takiej siłowni, o ile znów całego projektu nie położy histeria atomowa.

shutterstock_110323865-768x578

Atomowa histeria

Histeria atomowa, to taka dziwna choroba umysłu, która przesłania zarażonym prawdziwy obraz rzeczywistości związanej z wykorzystanie energii reaktorów atomowych. Płynące z niej korzyści przesłania im widmo rychłej katastrofy ekologicznej, wywołując silne reakcje alergiczne jak niekończące się protesty i pikiety. W skrajnych przypadkach gdy dosięgnie osób sprawujących władzę, wprowadzone zostają konstytucyjne zakazy używania tej technologii. W konsekwencji mamy kuriozalną sytuację na Starym Kontynencie: elektrownie atomowe są zamykane jedna po drugiej w najbardziej uprzemysłowionych krajach UE: w Niemczech planuje się wygaszenie wszystkich reaktorów do 2022. Nawet Francuzi – najbardziej rozwinięty kraj europejski pod tym względem (60 czynnych reaktorów!) planują ograniczyć udział energii atomowej do 50 proc do 2025. We Włoszech w 2011 roku w referendum, obywatele powiedzieli po raz drugi stanowczo nie atomowi, doprowadzając do kuriozalnej sytuacji, w której to Włosi są niemal zupełnie uzależnieni od zewnętrznych dostawców surowców potrzebnych do wytwarzania energii elektrycznej w siłowniach energetycznych i elektrociepłowniach. Decyzja Włochów jest to tyle zabawna, że w pobliżu ich granic bez żadnych przeszkód funkcjonuje około 13 elektrowni atomowych. Każda z nich może być potencjalnym zagrożeniem. Tym samym nie mając elektrowni atomowych nie zniwelowali w żaden sposób potencjalnego ryzyka związanego z eksploatacją tej technologii. Ustawowy zakaz budowania, rozpowszechniania i wykorzystywania technologii atomowej obowiązuje również w Austrii. Kilka innych krajów w ogóle nie posiada elektrowni atomowych, choć ewidentnie – podobnie jak Włosi – mogą mieć w najbliższej przyszłości spore problemy z tego tytułu. Źródłem histerii atomowej są oczywiście katastrofy, które miały miejsce w przeszłości: pierwsza w Czarnobylu, druga w Fukushimie w Japonii.

elektrownia-atomowa-uk

Nie taki atom straszny

Najgroźniejsze wypadki w elektrowniach atomowych, które doprowadziły do śmierci ludzi i wystąpienia choroby popromiennej zdarzały się w przeszłości niejednokrotnie, jednak były skrajne i nie przyniosły większych zniszczeń i ofiar w ludziach niż katastrofy naturalna, ekologiczna czy transportowe, które mają miejsce na całym świecie niemal codziennie.

Dla porównania koszty wydobycia paliw kopalnych: węgla i ropy przynoszą co roku tysiące ofiar śmiertelnych. Nie szukając daleko, na Ukrainie co roku ginie około 300 osób w kopalniach węgla. W Polsce ta liczba jest mniejsza, ale wypadków śmiertelnych w tym sektorze gospodarki nie da się uniknąć. Od początku XXI wieku w polskich kopalniach zginęło ponad 60 osób. Jeszcze więcej ginie na budowach. Rocznie mamy około 60-80 wypadków śmiertelnych przy pracach budowlanych. Obecnie ryzyko katastrofy ekologicznej w wyniku awarii któregokolwiek z reaktorów znajdujących się w Europie jest niemal równe zeru. Jedyny rodzaj reaktora jaki eksplodował, to ten w Czarnobylu. Takich reaktorów na świecie jest jeszcze 10. Od lat 80-tych ubiegłego wieku skonstruowano jednak znacznie bezpieczniejsze elektrownie. Zabezpieczenia to jest jeden z powodów dlaczego budowa każdej elektrowni atomowej aż tyle kosztuje. Nadal jest to jednak bardzo opłacalna inwestycja. Paliwo do siłowni atomowych jest tanie, a sama elektrownia niezwykle wydajna.

5

Bezpieczeństwo energetyczne i rosnące zapotrzebowanie to jeden z najważniejszych powodów dlaczego w wielu krajach wciąż stawia się kolejne reaktory. Miejmy nadzieję, że wkrótce i Polska dołączy do grupy tych krajów.

Czarna śmierć

Koszty wydobycia i spalania węgla w elektrociepłowniach są gigantyczne zarówno dla ludzi jak i środowiska naturalnego. Szacuje się, że zanieczyszczenie na obszarach gdzie wydobywa się i spala węgiel skraca życie mieszkającym tam ludziom nawet o 10 lat! Porównując to ilością śmiertelnych i popromiennych incydentów związanych z eksploatowaniem reaktorów atomowych, można powiedzieć, że jesteśmy zaczadzani na własne życzenie.

6

Źródło: Wojciech Bednarek / Twoja Anglia

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here