Akcja Demokracja zaapelowała w do Platformy Obywatelskiej o jednogłośne przekazanie do dalszych prac projektu “Ratujmy kobiety“. Kobiety powinny mieć zagwarantowaną edukację seksualną, dostęp do antykoncepcji i prawo do decydowania o sobie – przekonywano.

Sejm debatuje w środę po południu nad projektem ustawy liberalizującym przepisy dot. aborcji. Projekt Komitetu “Ratujmy Kobiety 2017” zakłada m.in. prawo do przerywania ciąży do końca 12. tygodnia oraz przywrócenie tzw. antykoncepcji awaryjnej bez recepty.

“Czytany jest projekt społeczny, Komitetu +Ratujmy Kobiety+, próbujący liberalizować bardzo restrykcyjne prawo aborcyjne w Polsce. Jesteśmy tu, by przekazać nasz apel do posłów i posłanek Platformy Obywatelskiej. To ważne, bo prawie dwa lata temu, gdy podobny projekt był już w Sejmie, m.in. posłowie i posłanki PO zaraz po pierwszym czytaniu odrzucili ten projekt” – wskazywały przedstawicielki Akcji Demokracja.

Ich zdaniem, PO jako główna partia opozycyjna w Polsce “powinna dać jasną deklarację, czy stoi po stronie kobiet, czy nie”.

Maria Świetlik z Akcji Demokracja podkreślała, że w ciągu ostatniego półtora roku tysiące kobiet wychodziło na ulice, by jasno wyrazić, że tzw. kompromis aborcyjny nie jest satysfakcjonujący oraz że istnieje społeczna potrzeba, by zagwarantować kobietom m.in. prawo do edukacji seksualnej i dostęp do antykoncepcji.

Kobiety, szczególnie w roku wyborczym, mają prawo wiedzieć, jakie jest stanowisko partii wobec fundamentalnych potrzeb kobiet” – oceniła.

Monika Wielichowska z PO, która odebrała przed Sejmem podczas briefingu apel Akcji, wskazała, że wewnątrz wszystkich klubów trwa wewnętrzna debata na temat dwóch projektów dotyczących prawa aborcyjnego, skrajnie różnych.

Sejm zajmie się bowiem w środę także drugim projektem obywatelskim zmieniającym przepisy dot. aborcji przygotowanym przez komitet #ZatrzymajAborcję. Autorzy proponowanych zmian chcą zniesienia przesłanki zezwalającej na przerwanie ciąży ze względu na ciężkie wady płodu.

Posłanka Wielichowska (PO) powiedziała, że Platforma rekomenduje, by projekt zaostrzający przepisy aborcyjne odrzucić, a procedować nad projektem liberalizującym przepisy. “Od dwóch lat zmagamy się w Polsce z rządem, który nienawidzi kobiet; który ogranicza krok po kroku kobietom prawa. Nie ma edukacji seksualnej, ograniczana jest antykoncepcja, Ministerstwo Zdrowia promuje klauzulę sumienia, bowiem oprócz lekarzy mogą realizować ją także farmaceuci” – powiedziała Wielichowska.

Krystyna Kacpura z Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, przekonywała, że inicjatywa „RatujmyKobiety” to „inicjatywa europejska, ustawa, jaką ma większość państw europejskich, stawiająca w centrum prawa kobiet, ich zdrowie i życie”. Zaznaczyła, że projekt nie dotyczy tylko aborcji, ale także rzetelnej edukacji seksualnej dla młodego pokolenia, dostępu do antykoncepcji i planowania rodziny.

Obywatelski projekt Komitetu “Ratujmy Kobiety 2017” zatytułowano “o prawach kobiet i świadomym rodzicielstwie”. Przewiduje on prawo kobiety do przerwania ciąży do końca 12. tygodnia. Później aborcja byłaby dopuszczalna w tych samych przypadkach, w jakich obecnie jest dozwolona – czyli gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej, występuje prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu lub gdy ciąża jest następstwem czynu zabronionego.

Zgodnie z projektem, przerwania ciąży miałby dokonywać lekarz w możliwie najwcześniejszym jej stadium. W razie złożenia przez kobietę pisemnej zgody na przerwanie ciąży przed zakończeniem jej 12. tygodnia zabieg powinien być przeprowadzony w ciągu 72 godzin. W przypadkach ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby, przerwanie ciąży byłoby dopuszczalne do 24. tygodnia. W razie, gdy wykryta choroba uniemożliwia płodowi samodzielne życie i nie ma możliwości jej wyleczenia, przerwanie ciąży byłoby dopuszczalne bez ograniczeń. Jeśli ciąża jest wynikiem czynu zabronionego, aborcja dopuszczalna byłaby do 18. tygodnia ciąży.

Projektowana ustawa wprowadza ponadto do programów nauczania szkolnego obowiązek edukacji seksualnej. Obowiązek ten podzielony jest ze względu na wiek i możliwości percepcyjne dzieci i młodzieży na dwa cykle – “przygotowanie do życia w rodzinie i społeczeństwie” dla klas 0-3 oraz “wiedza o seksualności” od klasy 4. do końca edukacji.

Projektowana ustawa ułatwić ma też dostęp do metod i środków zapobiegania ciąży. Wprowadza darmową i łatwo dostępną antykoncepcję oraz przywraca tzw. antykoncepcję awaryjną bez recepty.

Propozycja reguluje też stosowanie klauzuli sumienia przez ginekologów. Nakłada na świadczeniodawcę obowiązek udostępnienia listy współpracujących z nim lekarzy, którzy powołują się na klauzulę sumienia.

Ponadto projekt zakazuje umieszczania treści i organizowania zgromadzeń antyaborcyjnych w odległości mniejszej niż 100 m od placówek leczniczych, w szczególności szpitali ginekologicznych i położniczych, a także placówek edukacyjnych, takich jak szkoły i przedszkola.

W myśl obowiązującej ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, aborcji można dokonywać, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego, a więc gwałtu lub kazirodztwa.

W dwóch pierwszych przypadkach przerwanie ciąży jest dopuszczalne do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem matki; w przypadku czynu zabronionego – jeśli od początku ciąży nie upłynęło więcej niż 12 tygodni.

(PAP) autor: Katarzyna Lechowicz-Dyl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here