Od 2016 r. pensje menedżerów spółek z udziałem Skarbu Państwa są powiązane z sytuacją i wielkością spółki oraz realizacją celów inwestycyjnych – taką zasadę wprowadziła uchwalona wtedy ustawa o zasadach wynagrodzeń w państwowych spółkach.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział w czwartek, że do Sejmu trafią projekty m.in. dotyczące obniżenia pensji poselskich o 20 proc., oraz że ministrowie konstytucyjni i sekretarze stanu przekażą swoje nagrody na cele charytatywne.

Poinformował, że decyzję w sprawie wystąpienia z projektem obniżenia wynagrodzeń parlamentarzystów podjął Komitet Polityczny PiS na jego wniosek. Zapowiadając kolejne projektowane zmiany prezes PiS powiedział, że mają zostać „wprowadzone nowe limity obniżające” dla wójtów, burmistrzów, prezydentów, marszałków i starostów, a także dla ich zastępców oraz, że zniesione zostać mają „wszelkie dodatkowe, poza pensją, świadczenia, jeśli chodzi o kierownictwa spółek Skarbu Państwa”.

Jeśli chodzi o obecne wynagrodzenia władz spółek Skarbu Państwa, uchwalona w czerwcu 2016 roku ustawa (zwana „nową ustawą kominową”) zmieniła podejście do wynagrodzeń zarządów tych spółek w stosunku do wcześniejszej tzw. ustawy kominowej z 2000 roku.

Ustawa dotyczyła władz spółek handlowych z udziałem Skarbu Państwa, a także przedsiębiorstw państwowych oraz władz spółek jednostek samorządu terytorialnego i państwowych osób prawnych. Jej celem miało być pogodzenie zasady sprawiedliwości społecznej z wymogami rynku. Ustawa miała zapewniać „płacenie nie za piastowanie funkcji, ale realne osiąganie efektów”, miała też przeciwdziałać nadużyciom i patologiom w wypłacaniu wynagrodzenia władzom spółek.

Ustawa wprowadziła widełki dla wynagrodzenia podstawowego członków zarządu, które zależy od wielkości spółki. W przypadku mikroprzedsiębiorstwa (zatrudniającego do 10 osób) to 1-3-krotność przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw (w IV kwartale 2017 roku, według danych GUS, wynosiło ono bez nagród z zysku 4739,51 zł), a spółki małej (zatrudniającej od 11 do 50 osób) – 2-4-krotność, średniej (51-250 osób) – 3-5-krotność, dużej (251-1250 osób) – 4-8-krotność, „dużej plus” (co najmniej 1251 osób, obrót roczny netto wyższy niż 250 mln euro) – 7-15-krotność.

Wynagrodzenie zostały też podzielone na część stałą i zmienną. Część zmienna wynagrodzenia w spółce nie mogła jednak przekroczyć 50 proc., a w największych spółkach 100 proc. „wynagrodzenia podstawowego członka organu zarządzającego w poprzednim roku obrotowym”. Ponadto miała zależeć od osiągniętych celów inwestycyjnych spółki.

Ustawa wymieniała dziewięć takich celów: wzrost zysku netto; wzrost wielkości produkcji czy sprzedaży; wartość przychodów, w szczególności ze sprzedaży, z działalności operacyjnej; zmniejszenie strat, obniżenie kosztów zarządu lub kosztów prowadzonej działalności; realizacja strategii lub planu restrukturyzacji; osiągnięcie wskaźników, w szczególności rentowności, płynności finansowej, efektywności zarządzania lub wypłacalności; realizacja inwestycji, z uwzględnieniem skali, stopy zwrotu, innowacyjności, terminowości realizacji.

Nowe rozwiązania zarazem zakładały, że „w wyjątkowych okolicznościach” część stała wynagrodzenia mogła zostać podniesiona, warunkiem jednak było opublikowanie uzasadnienia tej decyzji w Biuletynie Informacji Publicznej. Ustawa zakazała prezesom spółek Skarbu Państwa czerpania dodatkowego wynagrodzenia z tytułu zasiadania w radach nadzorczych spółek zależnych, czyli w spółkach córkach i wnuczkach.

Ponadto, w myśl ustawy, maksymalny okres wypowiedzenia może wynosić trzy miesiące, prawo do odprawy przysługuje dopiero po roku pracy, a tzw. zakaz konkurencji może być wypłacany maksymalnie do sześciu miesięcy.

Po uchwaleniu eksperci generalnie dobrze ją oceniali. Chwalili zwłaszcza za to, że urealnia zarobki w spółkach państwowych i wyjmuje je spod rygoru ustawy kominowej, a także rozstrzyga, że dzięki ustawie premie dla prezesów i członków zarządów będą mogły być płacone według ściśle określonych kryteriów, w zależności od osiągniętego sukcesu.

Wcześniejsza tzw. ustawa kominowa z 2000 roku dotyczyła tylko spółek, w których Skarb Państwa ma powyżej 50 proc. akcji; nie obejmowała większości największych podmiotów, w tym m.in. PZU, Orlen czy KGHM.

W efekcie po wejściu w życie nowej ustawy wynagrodzenia prezesów takich spółek jak PKN Orlen czy PKO BP spadły średnio o ok. 30 proc. Według danych przywołanych przez portal Bankier.pl, o ile np. roczne wynagrodzenie prezesa PKN Orlen wynosiło przed wejściem w życie ustawy ponad 1,7 mln zł, to po jej wejściu w życie spadło do 1,5 mln zł. W przypadku prezesa Banku PKO BP był to spadek z prawie 2,7 mln zł do 1,5 mln zł rocznie.

W myśl starej ustawy kominowej górny limit wynagrodzeń szefów przedsiębiorstw i innych firm państwowych oraz spółek prawa handlowego, w których udział środków publicznych przekraczał 50 proc. kapitału zakładowego, wynosił sześciokrotność przeciętnej płacy w przedsiębiorstwach. Istniał zarazem wykaz podmiotów o szczególnym znaczeniu dla państwa, których zarządy mogły mieć wynagrodzenie wyższe niż przewidziano w ustawie. Stara ustawa kominowa nadal obowiązuje wobec innych podmiotów niż spółki prawa handlowego. (PAP)

autor: Piotr Śmiłowicz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here