Brytyjska premier Theresa May powiedziała w środę w Izbie Gmin, że zamierza rozmawiać z amerykańskim prezydentem Donaldem Trumpem na temat statusu Jerozolimy. Jej zdaniem status ten powinien być elementem porozumienia między Izraelem a Palestyną.

„Status Jerozolimy powinien być ustalony w ramach wynegocjowanego porozumienia między Izraelem i Palestyną. (…) W efekcie Jeruzalem powinno stać się wspólną stolicą dla państwa Izrael i Palestyny” – tłumaczyła.

Wielka Brytania jest zwolennikiem dwupaństwowego rozwiązania konfliktu bliskowschodniego.

Wcześniej w środę w podobnym tonie wypowiedział się szef brytyjskiej dyplomacji Boris Johnson, który przebywa w Brukseli na spotkaniu szefów dyplomacji krajów NATO.

„Poczekajmy, co dokładnie powie prezydent. Zasłyszane informacje budzą jednak niepokój, ponieważ uważamy, że Jerozolima powinna być częścią ostatecznego porozumienia między Izraelczykami a Palestyńczykami” – powiedział.

We wtorek późnym wieczorem czasu lokalnego przedstawiciel Białego Domu poinformował, potwierdzając wcześniejsze zapowiedzi administracji w tej sprawie, że Trump ogłosi w środę, iż Stany Zjednoczone uznają Jerozolimę za stolicę Izraela.

Trump ma także polecić Departamentowi Stanu USA rozpoczęcie procedury przeniesienia amerykańskiej ambasady do Jerozolimy, co może potrwać nawet kilka lat. Przeniesienie placówki z Tel Awiwu do Jerozolimy było jedną z obietnic wyborczych Trumpa.

Sprzeciw wobec planów amerykańskiej administracji wyraziło we wtorek wielu przywódców arabskich, włącznie z królem Arabii Saudyjskiej, szczególnie ważnego sojusznika USA w regionie.

Pod koniec ubiegłego tygodnia palestyński Hamas zagroził kolejną intifadą, jeśli USA uznają Jerozolimę za stolicę Izraela lub przeniosą do tego miasta swoją ambasadę.

Społeczność międzynarodowa nie uznaje Jerozolimy za stolicę Izraela, a prawie 90 ambasad mieści się w Tel Awiwie. Izrael kontroluje Jerozolimę od 1967 roku, gdy w trakcie wojny sześciodniowej zajął wschodnią częścią miasta. W Jerozolimie znajduje się wiele izraelskich budynków rządowych, w tym parlament i Sąd Najwyższy.

Zgodnie z ustawą podpisaną w 1995 roku przez ówczesnego prezydenta Billa Clintona na władzach USA ciąży obowiązek przeniesienia ambasady amerykańskiej do Jerozolimy. Prezydent może odroczyć ten proces ze względów bezpieczeństwa narodowego. Decyzja w tej sprawie jest podejmowana co sześć miesięcy. W związku z obawami, że zagrozi to procesowi pokojowemu na Bliskim Wschodzie, kolejni prezydenci podpisywali rozporządzenia o czasowym odroczeniu realizacji ustawy.

(PAP) Zdjęcie: EPA/ANDY RAIN

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here