Polacy ciągle nie mogą zrozumieć, czemu mamy osobne krany do ciepłej i zimnej wody, a nie jeden, czemu jeździmy po lewej stronie drogi, a nie po prawej, i dlaczego nasze okna otwierają się do góry, a nie na boki, jak skrzydła. No to dołożę do tej listy coś jeszcze. Słowo „tuzin” zwykle odnosi się do liczby 12. Ale nie w Anglii, przynajmniej nie kiedy mowa o tuzinie piekarza, czyli a baker’s dozen. Tuzin piekarza to… 13!
A dlaczego i po co, zaraz wytłumaczę.
Najstarsze źródło pisane dla tego wyrażenia pochodzi z XIII wieku i jest nim jeden z pierwszych angielskich statutów, ustanowiony za rządów Henryka III (1216–1272), zwany „Prawem chleba.” Ale dlaczego powstał taki akt prawny? Ponieważ niektórzy piekarze oszukiwali klientów i na przykład sprzedawali wydrążone bochenki, czyli w środku nie było chleba – po prostu sprzedawali skorupkę w kształcie bochenka!
Dzięki nowemu prawu mieli za oszustwo podlegać surowej karze, mianowicie obcięcia ręki lub amputacji ręki, jak kto woli. Aby uchronić się przed ucięciem kończyny siekierą przez kata, piekarze zaczęli dokładać 13. bochenek, kiedy dostali zamówienie na tuzin, aby mieć pewność, że nie zostaną posądzeni o oszustwo.
Powstała praktyka pieczenia 13 sztuk zamiast potrzebnych 12, by mieć zabezpieczenie, na wypadek gdyby jeden chleb został zjedzony, spalony lub w jakiś inny sposób zniszczony – piekarz miał nadal zamówionych 12 bochenków.
Kolejny mit tym razem związany z mięsem!
Kupiliśmy mięso w sklepie, przynieśliśmy do domu i kiedy je rozpakowujemy, zawsze wylewa się z niego czerwony płyn. Ale to nie jest krew, to tylko mioglobina, która jest rodzajem białka.Mimo że zamawiając lekko obsmażone mięso, nazywamy je krwistym – bo tak po prostu wygląda – nie ma w nim krwi, zapewniam cię!
Przecież zanim mięso dostarczono do sklepu, zostało u rzeźnika poćwiartowane i pokrojone, i wisiało przez jakiś czas na haku, więc krew musiała z niego całkowicie wypłynąć, prawda? Prawda.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here