Przedmiotem moich środowych rozmów z brytyjskim ministrem ds. Brexitu Davidem Davisem była przedstawiona przez premier Theresę May koncepcja okresu przejściowego po opuszczeniu UE – powiedział w środę wiceszef MSZ Konrad Szymański. Chcemy mieć jasność, czy myślimy o tym samym – dodał.

Wśród kwestii, które interesują Polskę, Szymański wymienił m.in. ukształtowanie międzynarodowej ochrony dla kontroli przestrzegania praw obywateli UE oraz dla rozliczania zobowiązań finansowych pomiędzy UE a Wielką Brytanią po wygaśnięciu okresu przejściowego.

We wrześniowym wystąpieniu we Florencji Theresa May zapowiedziała, że Wielka Brytania liczy na wypracowanie okresu przejściowego po wyjściu z Unii Europejskiej, który może trwać „około dwóch lat”. W tym czasie obowiązywałyby dotychczasowe zasady w relacjach między stronami – m.in. uczestnictwo Zjednoczonego Królestwa we wspólnym rynku i unii celnej, swoboda przepływu osób oraz jurysdykcja Trybunału Sprawiedliwości UE.

Szymański, który kieruje zespołem roboczym ds. Brexitu przy Komitecie ds. Europejskich, podkreślił, że jego środowe spotkanie z Davisem miało na celu poszerzenie wiedzy polskiego rządu na temat „tego, jak Brytyjczycy wyobrażają sobie okres przejściowy”. „I czy myślimy podobnie, jeżeli chodzi o to, jakie to przynosi konsekwencje – nie tylko w zakresie praw Wielkiej Brytanii, ale również jej zobowiązań” – dodał wiceminister.

„Założenie, które zostało jasno przedstawione przez premier May, że w okresie przejściowym Wielka Brytania pozostaje we wspólnym rynku i unii celnej, przynosi daleko idące konsekwencje. My oczywiście jesteśmy zainteresowani tym, aby Wielka Brytania jak najdłużej czuła się zobowiązana do spełniania swoich zobowiązań, w szczególności finansowych, natomiast chcielibyśmy mieć całkowitą jasność, czy myślimy o tym samym” – dodał.

Według wiceszefa MSZ ds. europejskich „szczegółowe wyjaśnienie, na czym będzie polegała brytyjska obecność „wokół Unii” czy „przy Unii” w okresie przejściowym ma kluczowe znaczenie”. Jak zaznaczył, może to wytyczyć drogę m.in. do „pełnego dopięcia kwestii praw obywateli UE, ukształtowania międzynarodowej ochrony dla kontroli przestrzegania tej umowy na przyszłość oraz właściwego rozliczania finansowego wszystkich zobowiązań, które Wielka Brytania przyjęła na siebie w okresie członkostwa”.

Szymański zaznaczył, że UE jako całość oczekuje od Wielkiej Brytanii „bardzo rzetelnych gwarancji prawnych dla praw obywateli dziś i na przyszłość”, a także „rzetelnego rozliczania wszystkich zobowiązań finansowych”. „To ma o tyle istotne znaczenie, że rozliczenie perspektywy finansowej będzie następowało w momencie, kiedy Wielka Brytania na pewno nie będzie członkiem UE” – wskazał.

Wiceminister zastrzegł, że Polska rozumie „polityczną trudność brytyjskiego rządu, by obronić dość wysokie płatności na rzecz Unii po ustaniu członkostwa”, natomiast „struktura wieloletniego budżetu unijnego, rozliczanego z istotnym opóźnieniem przez kolejne lata, powoduje, że my musimy mieć gwarancje, że te pieniądze nie zanikną, ponieważ w innym wypadku nasi beneficjenci ryzykują utratę płatności”. „To jest bardzo kluczowy aspekt, co powoduje, że ta sprawa jest powodem impasu negocjacyjnego” – podkreślił.

Polityk zwrócił również uwagę, że zgodnie z dotychczasową polityką UE obecność we wspólnym rynku powoduje „nowe zobowiązania finansowe”. „Myślę, że strona brytyjska jest w pełni świadoma tego, że tak sformułowany okres przejściowy przynosi daleko idące konsekwencje również w tym obszarze” – dodał.

Szymański przekonywał zarazem w rozmowie z PAP, że okres przejściowy jest koncepcją, która może „ułatwić realizację celów negocjacyjnych Unii” oraz umożliwić „wyjście z impasu negocjacyjnego, także dla Wielkiej Brytanii”.

Pytany, czy pozytywne stanowisko Polski ws. propozycji okresu przejściowego jest podzielane w UE, wiceszef MSZ wskazał, że Rada Europejska zdecydowała się „otworzyć drzwi do jednostronnego przygotowania się do rozmowy o okresie przejściowym”, co – jak podkreślił – stanowi realizację „także i polskiego oczekiwania, żeby zareagować na tę koncepcję w sposób konkretny, nie tylko politycznymi komentarzami”.

Szymański podkreślił też, że przedmiotem rozmów z brytyjskim ministrem ds. Brexitu była też wizji relacji pomiędzy Londynem a Brukselą po okresie przejściowym. Jak ocenił, jest bardzo ważne, żeby strona brytyjska miała świadomość, że to oni muszą przedstawić swoje oczekiwania i postulaty. „Oczywiście mamy swoje wyobrażenia o tym, co byłoby dobre dla wszystkich, ale musi być jasno wyrażona brytyjska intencja, my ich nie będziemy na siłę uszczęśliwiali, muszą sami powiedzieć, czego chcą” – powiedział wiceszef MSZ.

(PAP) msom/ mok/

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here