Do tej pory łosoś hodowlany uchodził za jedną z najlepszych ryb bo najbogatszych w kwasy Omega 3. Okazuje się jednak, że obecnie ma już ich o połowę mniej niż jeszcze 5 lat temu.

Co jest powodem takiej zmiany? Oczywiście sztuczna hodowla. Bogactwo kwasów Omega 3 w rybach tłustych, na czele których stoi (a raczej płynie) łosoś, jest wynikiem ich odżywiania. W naturalnym środowisku żywią się one dużą ilością planktonu a w tym również innymi małymi rybkami.

Wówczas stanowią one 80 % ich podstaw żywieniowych. W warunkach hodowlanych łososie dostają przede wszystkim specjalną, zbilansowaną paszę, a mniejsze organizmy zjadają w ilości 20 %. Okazuje się, że jest to stanowczo za mało, aby wytworzyć odpowiednią ilość kwasów Omega 3. Dlatego zmalały one aż o połowę.

Naukowcy przestrzegają, że jeśli proceder będzie trwał dłużej, ilość zdrowotnych substancji będzie sukcesywnie się zmieniać. Niektórzy z badaczy twierdzą, między innymi dr Matthew Sprague, że rząd powinien zmienić swoje rekomendacje żywieniowe. Do tej pory podawał, że wystarczającą ilość kwasów Omega 3 dostarcza zjadanie dwóch porcji ryby w tygodniu, w tym jednej tłustej.

Według najnowszych ustaleń naukowców, koniecznym jej zwiększenie ich do trzech posiłków rybnych tygodniowo, z czego dwa powinny być przygotowane z użyciem ryby tłustej. Szkoccy naukowcy jednak uspakajają, że pomimo drastycznie spadającym wartościom, wciąż jednak to łosoś jest najbogatszym źródłem kwasów Omega 3.

Badania przeprowadzili uczeni z Uniwersytetu Stirling. Dokonali analizy całej populacji łososia, po to, aby wyniki były jak najbardziej wymierne.

Źródło: aw / TwojaAnglia.co.uk

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here