Duże emocje i przepychanki na sali towarzyszyły zakończeniu niedzielnej wizyty premiera Mateusza Morawieckiego w historycznej sali BHP Stoczni Gdańskiej. Premier opuścił salę w asyście policji.

Zamieszanie rozpoczęło się po zakończeniu wystąpienia premiera, gdy zaczęła się faza pytań z sali. Premier był pytany m.in. o trwający w Sejmie protest osób niepełnosprawnych. Podczas odpowiedzi premiera na to pytanie, część osób zgromadzonych w sali wyjęła egzemplarze konstytucji i transparenty m.in. z napisami: „Pycha i Szmal, „Wspieramy protest niepełnosprawnych w Sejmie”.

Wznoszono też okrzyki: „kłamca”, „Solidarność”, „Lech Wałęsa”. Odpowiadając na te okrzyki stronnicy szefa rządu śpiewali „Sto lat” i krzyczeli „Bolek” oraz „Mateusz”.

Obie grupy zaczęły przepychać się i wzajemnie obrażać.

Sytuację próbowała uspokoić rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska; premier w asyście policji opuścił salę żegnany brawami części sali.

(PAP)

autorka: Rebelińska Aleksandra, Zdjęcie: PAP/Adam Warżawa

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here