Irlandzka policja wciąż próbuje ustalić motyw ataku na polską rodzinę w okolicach miejscowości Ballincollig w hrabstwie Cork, w wyniku którego zginął 35-letni Mikołaj W. Żona ofiary twierdzi, że sprawcy porozumiewali się biegłym angielskim.

W rozmowie ze śledczymi przebywająca nadal w szpitalu kobieta opisała szczegóły ataku, do którego doszło w nocy z soboty na niedzielę. Czterej zamaskowani mężczyźni włamali się do domu i brutalnie zaatakowali Polaka, a także ciężko ranili ją samą, m.in. w głowę, twarz i dłonie. W domu przebywała wówczas także dwójka dzieci pary – w wieku trzech i pięciu lat – oraz trzydziestokilkuletnia współlokatorka, która zdołała uciec przez okno.

Według informacji dziennika „Irish Independent” po przybyciu na miejsce policjanci znaleźli ciężko rannego Polaka na podjeździe do posesji. Mężczyzna próbował się z nimi komunikować, ale nie był w stanie tego zrobić ze względu na odniesione rany. Później zmarł w szpitalu.

W toku śledztwa policjanci odnaleźli spalony wrak samochodu BMW3, którym przemieszczali się sprawcy. W pojeździe była broń palna, którą zabezpieczono i która zostanie poddana dalszym badaniom.

Jak podają lokalne media, Polak mieszkał w Irlandii z rodziną od wielu lat i świadczył m.in. usługi ogrodnicze. Według wstępnych ustaleń policji nie był karany. Na tym etapie śledztwa motyw zbrodni pozostaje niejasny.

Irlandzka policja Gardai wciąż poszukuje świadków zabójstwa i osób, które feralnej nocy znajdowały się w okolicy i mogły widzieć biały samochód sprawców. W internecie opublikowano m.in. apel wideo w języku polskim, skierowany do polskiej społeczności w Irlandii.

Osoby, które mogą mieć informacje o istotnym znaczeniu dla śledztwa, proszone są o kontakt z lokalnym posterunkiem policji pod numerem (353) 21 4946200 lub anonimową linią (353) 1800 666111. Podczas internetowej zbiórki pieniędzy na pomoc dla rodziny zmarłego udało się już zebrać ponad 6 tys. euro.

Jakub Krupa (PAP)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here