Włącz radio
    about us

    Paraliż budżetowy USA. Co oznacza dla zwykłych Amerykanów?

    1 października, 2013 Nowości | Nowości ze świata
    Kongres USA nie uchwalił budżetu. Państwo nie ma pieniędzy na utrzymanie administracji. 800 tys. urzędników zostanie wysłanych na przymusowy urlop. Zamknięte zostaną m.in. parki narodowe, muzea i Statua Wolności. Osoby przebywające na kempingach w parkach i lasach mają 48 godzin na ich opuszczenie. Ograniczona zostanie działalność „sanepidu”, NASA i Pentagonu.
    Parlament USA nie zdołał przyjąć nowego budżetu przed 1 października, czyli początkiem nowego roku budżetowego. Oznacza częściowy paraliż rządu i administracji. Biały Dom już nakazał wstrzymanie pracy części instytucji federalnych.
    Co zostanie zamknięte?
    Około 800 tys. pracowników federalnych zostanie wysłanych na bezpłatne urlopy, m.in. 97 proc. pracowników NASA, 94 proc. pracowników agencji ochrony środowiska, czy około 80 proc. ministerstwa pracy i resortu finansów, a także 50 proc. zatrudnionych w Pentagonie.Zamknięte zostaną parki narodowe. Osoby przebywające w takich miejscach na kempingach mają 48 godzin na ich opuszczenie. Nieczynne będą atrakcje turystyczne. Nie można będzie zwiedzać legendarnego więzienia Alcatraz, Statui Wolności, Wielkiego Kanionu i ogrodów zoologicznych. Amerykańskie media podają, że odłączone zostaną kamery, dzięki którym internauci mogli oglądać… pandy w jednym z zoo w Waszyngtonie. W stolicy nie będą działać również fontanny.Nie będą wydawane nowe pozwolenia na poszukiwanie i wydobywanie gazu i ropy.
    Bardzo ograniczone zostaną rutynowe kontrole amerykańskiego odpowiednika sanepidu. Wstrzymane będą niektóre badania dot. chorób w amerykańskim Narodowym Instytucie Zdrowia. Ograniczone zostanie monitorowanie ognisk zachorowań na grypę i innych chorób zakaźnych. Może zostać zamknięty specjalny program dostarczania odpowiednich suplementów diety dla kobiet ciężarnych i dzieci.
    Co będzie działać?
    W pracy pozostaną tylko ci, których zajęcie uznane jest jako kluczowe dla ochrony życia, własności lub bezpieczeństwa narodowego. Bez zakłóceń prowadzone mają być np. operacje militarne oraz kontrola bezpieczeństwa ruchu powietrznego. Departament Stanu będzie w dalszym ciągu rozpatrywał wnioski wizowe, a amerykańskie ambasady i konsulaty mają zapewniać opiekę amerykańskim obywatelom za granicą.Bez większych zakłóceń będzie działała poczta. Sądy federalne będą funkcjonować normalnie, ale tylko przez następne dwa tygodnie. Potem powoli zaczną wysyłać pracowników na urlopy. Nie powinno być problemów z wypłatą zasiłków dla bezrobotnych i opieką społeczną.Urzędy skarbowe nadal będą zbierały podatki. Jednak ograniczone zostaną kontrole skarbowe. Więzienia nadal będą funkcjonowały.
    Kłótnia w Kongresie
    Projekt ustawy budżetowej był kilkakrotnie odsyłany między zdominowaną przez Republikanów Izbą Reprezentantów a kontrolowanym przez Demokratów senatem; obie izby ostatecznie nie doszły do porozumienia. Kością niezgody była reforma systemu opieki zdrowotnej, tzw. obamacare.Demokraci chcieli, by weszła już w życie, a Republikanie chcieli jej odroczenia. Prezydent Barack Obama ostrzegł, że nieuchwalenie ustawy budżetowej będzie mieć negatywne skutki dla gospodarki amerykańskiej, która dopiero podnosi się po kryzysie, a także dla zwykłych ludzi. Kryzys skończy się dopiero, gdy Republikanie i Demokraci dojdą do porozumienia ws. budżetu i go uchwalą. Może to być bardzo trudne, bo opozycyjni Republikanie są mocno naciskani przez radykalne i konserwatywne skrzydło partii, które nie chce się zgodzić na obamacare. Demokraci z kolei nie chcą z tej instytucji zrezygnować.
    Pierwsza taka sytuacja od 17 lat
    Częściowy paraliż rządu po raz ostatni zdarzył się 17 lat temu, gdy blokada wydatków rządowych trwała 21 dni na przełomie lat 1995-96 i kosztowała państwo około 1,4 mld USD. Wtedy Republikanie kłócili się z Demokratami, prezydentem Billem Clintonem o budżetowe wydatki na opiekę medyczną, społeczną i na edukację. Republikanie chcieli wtedy ciąć wydatki i nie zgadzali się z przewidywaniami ekonomicznym administracji Clintona.
    Wówczas – jak przypominają komentatorzy – Republikanie zostali uznani przez społeczeństwo za winnych (co odzwierciedliły sondażowe spadki poparcia dla Republikanów), przyczyniając się do reelekcji prezydenta Billa Clintona. Jednak, jak zaznaczał ówczesny lider Republikanów Newt Gingrich – dzięki walce o budżet udało się zbilansować budżet przez kolejne cztery lata.

    Tagi: , ,