Biblioteka Polska i Polski Ośrodek Społeczno Kulturalny w Londynie, zapraszają na wystawę „Brytyjczycy wobec spraw polskich w II poł. XVIII wieku,” którą można oglądać w Galerii POSK-u do 17 maja. O wystawie rozmawiamy z Dr Dobrosławą Platt, dyrektor Biblioteki.
Małgorzata Prochal, Radio Star:- Skąd pomysł, aby poruszyć właśnie taką tematykę? 
Dobrosława Platt:- W ubiegłym roku, po raz pierwszy przygotowałam wystawę, w ramach której zaprezentowaliśmy Konstytucję 3 Maja w języku angielskim, pochodzącą ze zbiorów Biblioteki Polskiej w Londynie. Pokazaliśmy również oryginał – polski tekst wydany w 1791 roku w Warszawie. Ekspozycja, znajdująca się na szybach, przy drzwiach prowadzących do POSK-u cieszyła się dużym zainteresowaniem. Wiele osób zadawało wtedy pytanie – dlaczego Konstytucja 3 Maja pojawiła się w Londynie i została natychmiast opublikowana? Aby to wytłumaczyć, postanowiłam przedstawić tamte wydarzenia w szerszym kontekście.
M.P:- Jakie okoliczności historyczne towarzyszyły przetłumaczeniu Konstytucji 3 Maja na język angielski?
D.P.:- Właściwie już od Konfederacji Barskiej – sprawa polska była w Wielkiej Brytanii bardzo popularna. Przede wszystkim, słynny był król Stanisław August Poniatowski, o którym mówiono tutaj ‚King very Gentleman’, w przeciwieństwie do króla Jerzego, którego nazywano ‚farmerem.’ Król cieszył się dużym powodzeniem, a Misja Polska w Londynie, którą założył prowadziła stałą propagandę na rzecz wizerunku króla oraz Polski i robiła to z ogromnym sukcesem. Poseł Franciszek Bukaty, który był szefem Misji, dbał o to, żeby mieć kontakty z politykami brytyjskimi i dziennikarzami. Gdy pojawiło się tłumaczenie Konstytucji w języku angielskim, temat ten długo był obecny na łamach prasy, a sam dokument wzbudzał duże zainteresowanie. Pierwsze wzmianki na temat przyjęcia w Polsce Konstytucji pojawiły się 20 maja w „Timesie” i w „The Morning Chronicle.
W kwietniu 1792 roku, w Petersburgu zawiązano konfederację targowicką. Miesiąc później, Rosjanie przekroczyli granice Polski i rozpoczęła się wojna, a Anglicy powołali Zgromadzenie Przyjaciół Polski. Oddolne towarzystwo, które miało zbierać fundusze na to, by polska armia mogła walczyć z Rosją o swoją niepodległość. Jego przewodniczącym został William Smith, członek Izby Gmin, a do Zarządu wszedł mer Londynu oraz inni znakomici obywatele. To był niesamowite wydarzenie, gdy w londyńskiej Tawernie spotkało się grono osób, które ogłosiły subskrypcję na rzecz Polski. Jednak gdy król przystąpił do Targowicy i zaprzestano działań wojennych, okazała się ona niepotrzebna.
M.P.:- Wystawa, którą można zobaczyć w Galerii POSK-u to bardzo ciekawa lekcja historii. W gablotach zaprezentowana została nie tylko Konstytucja 3 Maja.
D.P.:- Pokazujemy także pierwsze relacje o Rzeczpospolitej, które pojawiły się w języku angielskim, jak „Historia Polski” napisana przez Bernarda O’Connora, która została wydana w 1698 roku. Mimo, że O’Connor uwielbiał króla Jana III Sobieskiego, opisywał Polskę jako kraj ciemnych, fanatycznych ludzi, o zupełnie zadziwiających obyczajach. Ten negatywny wizerunek Rzeczpospolitej, przewijał się również w kolejnych publikacjach w języku angielskim. Kiedy William Coxe opublikował książkę pt. „Podróże do Polski, Rosji, Szwecji i Danii,” również pisał o Polsce ponurej i zacofanej, doceniał jednak osiągnięcia Stanisława Augusta w odnowieniu Państwa.  I kiedy Stanisław August otrzymał tę książkę, napisał do autora taki list:”Szczęśliwy Angliku, Twój dom został już wzniesiony, mój jest jeszcze do zbudowania.” Uważam, ze to jest motto, które ciągle Polsce towarzyszy, wciąż mamy kłopoty ze stworzeniem Państwa w pojęciu pełnej stabilizacji i właściwego funkcjonowania wszystkich władz. Myślę, że w tej nowej rzeczywistości dopiero zaczynamy budować jego podstawy.
M.P.:- Niezwykle interesujące jest to, że Konstytucja 3 Maja tak szybko została przetłumaczona na język angielski.
D.P.:– Profesor Richard Butterwick – Pawlikowski mówił podczas swojego wykładu, (po otwarciu wystawy) że było to znakomite tłumaczenie, w którym mamy również do czynienia z pewną wrażliwością dotyczącą kontekstu poszczególnych słów. I tu pojawia się cała masa pytań, np. jak to się stało, że Franciszek Bukaty, który przyjechał do Londynu jako dwudziestokilkuletni poseł Rzeczpospolitej – nie znając wcześniej języka, był w stanie tak biegle przetłumaczyć dokument prawny i zrobił to doskonale. Są na to różne wyjaśnienia, ale zdecydowanie warto wspomnieć postać Jamesa Derno. Był to brytyjski poseł w Kłajpedzie, którego bardzo interesowały sprawy polskie, a szczególnie Konstytucja. Obserwował uchwalanie konstytucji w Sejmie i był pierwszym człowiekiem, który przetłumaczył ją na język angielskim, a potem przesłał to tłumaczenie do Londynu. Nie wiadomo jednak, na ile Franciszek Bukaty był w stanie posługiwać się tym tekstem, nie ma na ten temat żadnego śladu. Bukaty mówił, że to on przetłumaczył Konstytucje i musimy przyjąć to z dobrą wolą, chociaż dokumenty dyplomatyczne bywają bardzo zdradliwe.
M.P.:- A jak wyglądała w Wielkiej Brytanii popularyzacja tego tłumaczenia?
D.P.:– Cały tekst Konstytucji, przetłumaczony na język angielski jako pierwszy wydrukował Sir James Mackintosh w „The Oracle,” 23 maja. Bardzo szybko, biorąc pod uwagę, że dopiero 5 maja król przesłał dokumenty dyplomatyczne, potwierdzające, że ta Konstytucja została przyjęta. Kilka dni później, opublikowano go również „The Morning Chronicle.” Wydawca John Debrett, zamieścił 30 maja następujący anons: „Jutro ukaże się oryginalny egzemplarz nowej polskiej konstytucji, ustanowionej przez rewolucję 3 maja 1791 roku, przetłumaczony z polskiego.” Był to szalenie popularny tekst, biorąc pod uwagę, że w ciągu niecałego miesiąca miały miejsce aż dwa wydania tej Konstytucji. Warto też zaznaczyć, że czasopiśmiennictwo w Anglii było wtedy bardzo dobrze rozwinięte, niektóre tytuły wychodziły w ogromnym nakładzie.
M.P.:- Jakie jest znaczenie Konstytucji 3 Maja?
D.P.:– Można je rozpatrywać na kilku płaszczyznach. Przede wszystkim na płaszczyźnie politycznej: była to pierwsza próba jasnego określenia podziału władzy na ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą; określenia systemu politycznego jako monarchii konstytucyjnej, w której wszystkie stany mają sprecyzowane prawa i obowiązki, w tym mieszczanie. A więc mówimy tu również o znaczeniu społecznym. Jako pierwsza w Wielkiej Brytanii popularna stała się ustawa o miastach, przyjęta 18 kwietnia, która potem została wprowadzona do tekstu Konstytucji. Brytyjczycy uznali tę ustawę za rewolucyjny wyłom w dotychczasowych stosunkach społecznych Rzeczypospolitej. Jest też płaszczyzna religijna: kościół katolicki wskazany jest jako najważniejsze wyznanie, ale obowiązywać ma tolerancja religijna i wreszcie: wszyscy są równi wobec prawa.
M.P.:- Do kogo kierowana jest ta wystawa?
D.P.:– Przede wszystkim do młodzieży. W szkołach stanowczo zbyt mało mówi się o wpływie Anglii na Polskę. Tymczasem król Stanisław August Poniatowski był żywo zainteresowany angielską kulturą polityczną i miała ona istotny wpływ na planowane przez niego reformy. Pokazujemy również, że biblioteka emigracyjna, jaką jest Biblioteka Polska w Londynie, jest w stanie przygotować taką wystawę opierając się jedynie o własne zbiory. W Galerii prezentowane są również reprodukcje wykonane na podstawie zdjęć, które otrzymaliśmy dzięki zgodzie dyrektora Zamku Królewskiego. Znajdują się wśród nich widoki Warszawy i elekcja króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, które zostały namalowane przez Bernarda Bellota zw. Canaletto. Na wystawie można też zobaczyć Londyn z II połowy XVIII wieku, który na swoich obrazach uchwycił Antonio Canal Canaletti, wuj Bernada Belotta. Bardzo się cieszę, że osoby odwiedzające Galerię POSK’u mogą zobaczyć te wyjątkowe materiały i dowiedzieć się więcej na temat stosunków polsko – brytyjskich w tamtym okresie.
www.posk.org

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here