Inspirująca, prowokująca do dyskusji, nieoczywista – jest wystawa „Moim zdaniem…,” której wernisaż odbył się 25 października w Magan Gallery w Londynie. Biżuteria prezentowana w gablotach pełni tu rolę komunikatu, jest dla twórców platformą do przedstawienia swojego zdania. Zdania na rozmaite tematy, jak relacje międzyludzkie, polityka, stosunek człowieka do przyrody. Można tu zobaczyć prawdziwe dzieła sztuki w postaci naszyjników, broszek, czy pierścionków, które oprócz formy, wyzwalają emocje i mają nam do przekazania konkretne treści.
Małgorzata Oldakowski – Pacak i Andrzej Pacak, właściciele Magan Gallery zapraszają nas w swoje progi i zachęcają do podzielenia się opinią na temat oglądanej biżuterii. Pomysłowy jest sam sposób oceny – goście do dyspozycji mają samoprzylepne, zielone i czerwone kropki, które przyklejają na szybie, za którą w gablocie znajdują się poszczególne prace. „To ludzie są tutaj jurorami, gdy coś ich wzruszy, poruszy, czy zdenerwuje, mogą wyrazić swoje emocje” – tłumaczy Małgorzata Oldakowski – Pacak.
„Na zdjęciach z wystaw, które dotychczas się u nas odbywały, są roześmiane twarze, w tym wypadku widać skupienie. Goście od razu gromadzą się przy gablotach, chcą ‚wchłonąć’ daną pracę, zobaczyć o czym ona jest, o czym mówi” – dodaje.

Przechadzając się po galerii widzimy przedmioty niezwykle rożnorodne, zarówno pod kątem poruszanej tematyki, kształtu, jak i materiałów użytych do ich wykonania. W jednej z gablot np., znajduje się kwadratowa brosza z mapą Polski i bardzo wymownym napisem – „Konstytucja,” którą wykonał Jacek Skrzyński. Jest też odpowiedź na Brexit Brytyjki Susan Wainwright – wisiorek z flagą Unii Europejskiej, z której ‚wyrwana’ została jedna gwiazdka. Obok opis: „Nie obwiniaj mnie, ja chciałam pozostać.”
Jak mówi Andrzej Pacak, właściciel galerii, dużo prac nawiązuje do najbardziej aktualnych wydarzeń, które mają miejsce na świecie: „Wiele jest spraw, które ludzi poruszają i poprzez biżuterię autorzy przekazują nam swoje odczucia. Chcemy, by ta inicjatywa była jak kula śniegowa – aby z wystawy na wystawę zwiększała się ilość artystów, którzy chcą zaprezentować swoje prace i coś za ich pośrednictwem przekazać. W Londynie dołączyło do nas około piętnastu osób z Wielkiej Brytanii. To pierwszy raz, gdy ta ekspozycja wyjechała poza granice Polski, ale na pewno nie ostatni” – zaznacza.
Komunikaty są różne, jedne wyrażone mniej, inne bardziej bezpośrednio. Poruszająca praca Elżbiety Chojak – Myśko, pomaga nam uświadomić sobie wpływ plastikowych słomek na środowisko. „To jest mój, a właściwie rybi protest przeciwko produkowaniu koktajlowych rurek, które zaśmiecają oceany i morza. Ginie przez to flora, fauna, giną zwierzęta” – podkreśla autorka. Tymczasem Anthony Wong, chce swoją biżuterią zwrócić uwagę na problem zanieczyszczenia planety. W wisiorku, którzy wykonał, „zamknięte” jest powietrze: „Pochodzi z Walii, ze szczytu wzgórza. To nie diamenty, a woda, ziemia i powietrze są tak na prawdę wartościowe” – przekonuje.
Wystawa biżuterii z komunikatem – „Moim zdaniem…,” gościła już w Krakowie, Kazimierzu Dolnym, Warszawie i Gdańsku. Inicjatywa narodziła się w 2013 roku w sandomierskiej Galerii Otwartej prowadzonej przez Mariusza Pajączkowskiego. Na ostateczną formułę projektu wpływ mieli Michał Gradowski, organizator targów Jubinale Andrzej Sadowski, komisarz Ogólnopolskich Przeglądów Form Złotniczych w Legnicy Marek Nowaczyk,  a także Andrzej Pacak, który zaofiarował swoje wsparcie oraz przestrzeń wystawienniczą w londyńskiej Magan Gallery.

Jak tłumaczy Mariusz Pajączkowski – pomysłodawca eskpozycji, biżuteria towarzyszy ludziom od zawsze: „Przez całe wieki biżuteria niosła wiele znaczeń – ozdoby zakładane przez meżczyzn i kobiety kategoryzowały ich w danych grupach społecznych, gdy ktoś nosił pierścień, wiadomo było, że to z jakiegoś powodu. Mieliśmy czarną biżuterię powstaniową, biżuterię stanu wojennego, legendarny ‚opornik.’ Bardzo silny komunikat zawarty był w takim drobiazgu, a przecież wciąż mówimy tu o biżuterii”.
Na wernisażu w Londynie pojawiło się wielu artystów, wśród nich Kamila Hoffmann, autorka naszyjnika opatrzonego opisem ‚Wszystko się łamie, wszystko się spaja:’ „To jest koło życia, coś umiera – coś się rodzi. Najpierw są pąki, pełny kwiat, potem kwiat z opadającym płatkiem i ponownie widzimy pąki, z których powstaje kwiat. Życie kołem się toczy i jeśli coś nam nie wyjdzie, uda się dnia następnego. Biżuteria powstaje z emocji, i w zależności od tego co w danej chwili czuję, taką tworzę biżuterię” – opowiada.

Wszędzie tam, gdzie pojawi się wystawa „Moim zdaniem…” – goście żywo dyskutują, komentują oglądane prace, dzielą się opiniami na temat zaprezentowanych przedmiotów. Są pomysłem zachwyceni: „Bardzo ciekawy projekt, oparty na zupełnie innej idei, można wyrazić swoje zdanie, zastanowić się co autor miał na myśli – mówi Aldona Menczyk, oglądająca wystawę podczas wernisażu.
Projektowi towarzyszy strona internetowa www.moimzdaniem.info. Nadsyłane przez artystów przedmioty są fotografowane, a potem umieszczane na portalu. Został również wydany katalog, który uzupełniany jest systematycznie o zdjęcia kolejnych prac artystów. Zapraszamy do odwiedzania Magan Gallery, gdzie ekspozycję „Moim zdaniem…” można oglądać do 22 listopada.
Magan Gallery – 16 Trinity Rd, Londyn SW17 7RE, www.magangallery.com.
Autor: Gosia Prochal, Zdjęcia: Gosia Prochal

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here