„Londyn – stolica Polski”: kilka tysięcy odwiedzających, wśród nich córka generała Andersa

0
Warszawa 12.12.2013. Uroczyste otwarcie dzia³alnoœci Stowarzyszenia im. gen. broni W³adys³awa Andersa, 12 bm. w sali Koncertowej Zamku Królewskiego. Inicjatorami s¹ córka legendarnego dowódcy 2. Korpusu - Anna Maria Anders (nz), która zosta³a prezesem Stowarzyszenia i Akademia Obrony Narodowej. Otwarcie po³¹czone jest z prezentacj¹ albumu poœwiêconego gen. Andersowi. (tg/awol) PAP-Tomasz Gzell

Wystawę „Londyn – stolica Polski. Emigracja polska 1940-1990”, urządzoną przez Muzeum Historii Polski, w ciągu miesiąca odwiedziło kilka tysięcy osób. W ostatnich dniach października jej gościem była Anna Maria Anders, u której zdjęcia wywołały wiele wspomnień z dzieciństwa.

– Wystawa podejmuje temat polskiej emigracji politycznej w Wielkiej Brytanii od jej powstania w latach drugiej wojny światowej aż do roku 1990 – opowiada o ekspozycji PAP Krzysztof Niewiadomski z Działu Wystawienniczego Muzeum Historii Polski, który jest jednocześnie kuratorem wystawy. – Pomysł jest taki, żeby opowiedzieć historię tej emigracji możliwie szeroko – nie mówić tylko o rządzie na uchodźstwie, chociaż ten temat też się pojawia, ale także o różnych problemach społecznych, z którymi emigranci się zmagali. Także o takim dorobku kulturalnym czy społecznym emigrantów oraz o różnych instytucjach, które zakładali w Londynie – dodaje.

Jedni pasjonują się historią, inni wręcz przeciwnie – stronią od niej. Niezależnie od podejścia trudno zaprzeczyć, że historia w stanowieniu tożsamości narodu odgrywa rolę zasadniczą. Jaki cel chciało osiągnąć Muzeum Historii Polski, które jest organizatorem wystawy?

– Przesłanie jest takie, żeby pokazać, jak duży dorobek miała ta emigracja oraz jak wiele udało jej się osiągnąć. Chcielibyśmy zwrócić uwagę na różne problemy ekonomiczne czy społeczne, z którymi zmagali się emigranci. Pokazujemy poniekąd, jak gorzki był los tych ludzi po II wojnie światowej. Często byli to żołnierze, którzy walczyli w polskich siłach zbrojnych na Zachodzie. To byli również lotnicy oraz generałowie. Oni po wojnie musieli np. pracować fizycznie w Anglii, bo nie dostawali emerytur wojskowych. Chcemy przybliżyć ten trudny emigracyjny los – mówi PAP Niewiadomski.

Anna Maria Anders była na oficjalnym otwarciu, ale teraz wystawę odwiedziła ponownie. Córkę generała Andersa żywo reagowała na widok zdjęć z tamtych czasów.

– Pamiętam, jak mama występowała w rewii, a tata kochał grać w brydża. I ja jako mała dziewczynka biegałam do nich takimi schodami – raz do jednego, raz do drugiego z rodziców. Wtedy Marian Hemar żartował, że jestem biednym dzieckiem, bo mam ojca karciarza i matkę szansonistkę – wspominała Anders.

Co szczególnie zwróciło uwagę córki generała?

– Zdecydowanie największe wrażenie zrobiły na mnie dawne zdjęcia – zwłaszcza te, na których są moi rodzice. Również zdjęcia Mariana Hemara, którego przecież tak dobrze znałam. Dla mnie osobiście to są takie pamiątki i miłe wspomnienia” – mówi PAP Anna Maria Anders, która nie kryła wzruszenia.

Wystawę do końca listopada można oglądać w Bibliotece Uniwersyteckiej w Warszawie przy ulicy Dobrej.

Paulina Persa, Polska Agencja Prasowa, zdj:PAP / Tomasz Gzell

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here