Liga angielska – wygrane Chelsea, Manchesteru City i Liverpoolu

0

Chelsea Londyn pokonała AFC Bournemouth 2:0 i zrównała się punktami z prowadzącym Liverpoolem, który wygrał na wyjeździe z Leicester City 2:1. W innym sobotnim meczu 4. kolejki angielskiej ekstraklasy piłkarskiej Manchester City wygrał z Newcastle 2:1.

Broniący tytułu „The Citizens” dzięki temu zwycięstwu zbliżyli się do czołówki. Wygrana jednak nie przyszła łatwo mistrzom Anglii. Objęli prowadzenie po efektownym strzale Raheema Sterlinga w ósmej minucie. Jednak kwadrans przed przerwą wyrównał DeAndre Yedlin. O trzecim zwycięstwie w sezonie zadecydowała bramka Kyle’a Walkera w 52. minucie.

Manchester City z 10 punktami awansował na trzecie miejsce i traci po dwa do Chelsea i Liverpoolu. „The Citizens” mogą jednak stracić tę lokatę, bo w niedzielę Watford podejmie Tottenham Hotspur, a oba zespoły mają po dziewięć punktów.

Po czwartym zwycięstwie w sezonie odniosły Liverpool i Chelsea. „The Blues”, choć mieli przewagę, długo nie potrafili znaleźć sposobu na bramkarza rywali. Dopiero w 72. minucie pokonał go Pedro precyzyjnym strzałem z linii pola karnego. W 85. minucie wynik spotkania ustalił Eden Hazard.

„Wierzyliśmy, że w końcu strzelimy bramkę. Kiedy gra się w ten sposób jak my, trzeba być cierpliwym. W pierwszej połowie byliśmy zbyt wolni, ale potem dużo szybciej operowaliśmy piłką. Czuję pewność siebie, mamy nowego trenera i wielu dobrych piłkarzy. Cieszę się grą” – powiedział Hazard.

Tym samym Chelsea ma komplet 12 punktów, ale z takim samym dorobkiem prowadzi Liverpool. „Te Reds”, choć stracili pierwszego gola w sezonie, to pokonali na wyjeździe Leicester City 2:1.

Do przerwy nic nie wskazywało na kłopoty lidera. Już w 10. minucie czwartego gola w sezonie uzyskał Senegalczyk Sadio Mane, a tuż przed końcem pierwszej połowy na 2:0 podwyższył Brazylijczyk Roberto Firmino.

Nerwowo na ławce rezerwowych i wśród kibiców „The Reds” zrobiło się od 63. minuty, kiedy fatalny błąd popełnił Alisson. Najdroższy bramkarz świata, niepokonany w Premier League przez 332 minuty, przy linii końcowej wdał się w pojedynek z Kelechim Iheanacho, Nigeryjczyk odebrał mu piłkę, zagrał na środek pola karnego i Algierczyk Rachid Ghezzal kopnął do siatki.

Poprzedniego gola w rozgrywkach klubowych Brazylijczyk, za którego Liverpool latem zapłacił 62,5 mln euro, puścił jeszcze w barwach Romy w półfinale Ligi Mistrzów, kiedy rywalem włoskiego zespołu był… obecny pracodawca.

Bliski zdobycia pierwszego punktu w tym sezonie był West Ham United. Przez niemal cały mecz u siebie z Wolverhampton Wanderers był bezbramkowy remis. Jednak w trzeciej minucie doliczonego czasu gry Adam Traore w asyście obrońcy gospodarzy strzałem przy bliższym słupku pokonał bramkarza reprezentacji Polski Łukasza Fabiańskiego. Po czwartej porażce w sezonie West Ham wciąż zamyka tabelę.

W niedzielę Arsenal Londyn zagra na wyjeździe z Cardiff, a Manchester United z Burnley.

(PAP) Zdjęcie: PAP/EPA

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here