Kiedy nadchodzi wiosna, wiele osób odczuwa zmęczenie, senność, zmienność nastrojów. Objawom tym, określanym przez lekarzy jako przesilenie wiosenne, można łatwo zaradzić, wprowadzając zmiany w diecie i trybie życia – przypomnieli w środę lekarze z PPOZ.

Lekarze zrzeszeni w Porozumieniu Pracodawców Ochrony Zdrowia wskazują, że zima sprzyja osłabieniu kondycji fizycznej i psychicznej. Organizmowi nie służy przebywanie w zamkniętych, ogrzewanych pomieszczeniach, brakuje naturalnego światła, ruchu, świeżego powietrza, a przede wszystkim urozmaiconej diety. Niedobór witamin i mikroelementów może się objawiać nie tylko apatią, ale także wypadaniem włosów, łamliwością paznokci i suchością skóry.

„Wiosna to czas na nadrobienie zaległości dietetycznych. Śmiało możemy zacząć od założenia domowej uprawy kiełków z dostępnych nasion, np. lucerny, rzodkiewki czy popularnej przed Wielkanocą rzeżuchy. Kiełki to bogate źródło witamin z grupy B, A, C, E oraz składników mineralnych: magnezu, potasu, cynku, wapnia, fosforu” – przypominają lekarze z PPOZ.

Specjaliści podnoszą, że magnez (zawarty także w kakao, gorzkiej czekoladzie czy kaszy gryczanej) pomaga zwalczyć stres, natomiast cynk (np. w rybach i pestkach dyni) poprawia stan włosów i paznokci. Bardzo ważne miejsce w codziennej diecie powinny zajmować warzywa i owoce. Można ich zjadać nieograniczoną ilość. Lekarze wskazują, że wzmacniająco na organizm działa jedzenie obfitujące w witaminę C: kapusta, ogórki kiszone, kiwi i cytrusy.

„Mówiąc o optymalnej diecie, nie wolno zapominać o regularności spożywanych posiłków – pięć razy dziennie o określonej godzinie. Nie wychodzimy z domu bez zjedzenia posiłku, a do pracy czy szkoły zabieramy ze sobą drugie śniadanie. Może to być jogurt, kanapka z sałatą. Unikajmy słodyczy, fast foodów, chipsów. Nie zawierają niczego oprócz pustych kalorii i tłuszczów. Pamiętajmy też o nawadnianiu organizmu” – radzą lekarze.

Podkreślają także znaczenie zdrowego, aktywnego trybu życia i przynajmniej ośmiogodzinnego snu. „Łapmy każdy promyk wiosennego słońca. Zacznijmy od spacerów. Wystarczy pół godziny dziennie. Słońce stymuluje pracę przysadki – gruczołu produkującego serotoninę, która pomaga walczyć ze stresem i przygnębieniem. Wzmacnia także układ odpornościowy całego organizmu. Ruch sprzyja usuwaniu toksyn, pobudza układ krążenia, zwiększa produkcję hormonów” – wskazują lekarze.

Jak podkreślają, z wiosennym przesileniem można skutecznie walczyć – wystarczą chęci, dobry sen, urozmaicona dieta, regularny ruch i niezawodne słońce.

(PAP) Autor: Katarzyna Lechowicz-Dyl Zdjęcie: pexels

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here