Zgodnie z zapowiedziami premiera Mateusza Morawieckiego inwestycje w 2018 roku powinny nabrać rozpędu, bo jest wiele czynników, które będą temu sprzyjać – komentuje główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek.

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział w Nowy Rok w TVP Info, że w roku 2018 priorytetem dla jego rządu będą inwestycje, które powinny być jedną z lokomotyw wzrostu gospodarczego. Zapowiadał dalsze uszczelnienie systemu podatkowego, co umożliwi podwyżki płac. Zapewniał, że głównym celem rządu na 2018 r. jest zapewnienie bezpieczeństwa finansowego polskich rodzin.

„We wszystkich prognozach zakładamy, że rzeczywiście inwestycje w tym roku będą rosły szybciej, niż rosły w roku poprzednim” – komentuje dla PAP deklaracje premiera główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek.

Przyznaje, że w ubiegłym roku oczekiwano większego wzrostu inwestycji, niż w rzeczywistości nastąpił.

„W związku z tym właśnie, że te opóźnienia w roku poprzednim nastąpiły, a są do wydania środki unijne z perspektywy 2014-20, inwestycje będą się kumulować, bo czasu na wydanie tych pieniędzy jest coraz mniej” – zaznacza ekonomistka.

Kurtek zwraca uwagę, że wzrostu należy oczekiwać przede wszystkim w sferze inwestycji publicznych, które też najbardziej wzrosły w roku 2017. „Liczymy na to, że w 2018 r. także sektor prywatny zacznie inwestować” – komentuje.

Zdaniem głównej ekonomistki Banku Pocztowego, można się spodziewać, że sektor prywatny zostanie „pociągnięty” przez wzrost inwestycji w sektorze publicznym, bo inwestorzy publiczni będą np. wykorzystywać prywatnych jako podwykonawców.

„Sektorowi prywatnemu towarzyszyła do tej pory niepewność, jeśli chodzi o przepisy podatkowe, teraz to się wyjaśnia, bo wiadomo, jakie przepisy będą obowiązywać w przyszłym roku” – mówi.

Zachętą dla inwestorów powinno być też to, dodaje, co się dzieje na rynku pracy. „Brak rąk do pracy powinien wymuszać na sektorze prywatnym inwestycje w nowe maszyny, urządzenia i technologie” – podkreśla.

Główna ekonomistka Banku Pocztowego spodziewa się zatem, że „inwestycje w tym roku nabiorą rozpędu i dzięki temu tempo wzrostu gospodarczego utrzyma się na wysokim poziomie”. „Spodziewam się, że na poziomie 4,3 proc” – mówi Kurtek.

(PAP)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here