Włącz radio
    about us

    Gdzie i jak Polacy spędzają urlop? Najpopularniejsze kierunki

    26 lipca, 2016 Ciekawostki | Nowości z Polski

    Wczasy pod gruszą to już nie jest polska specjalność. A właśnie w ten popularny niegdyś sposób wypoczywa coraz mniej naszych rodaków. Po pierwsze skąd wziąć dwa tygodnie wolnego?  Po drugie tyle czasu w jednym miejscu Polak siedzieć już nie chce. Ile zatem wypoczywamy?

    Obecnie urlop Polaka najczęściej trwa tydzień, w wersji oszczędnościowej czasowo na topie są  urlopy trzydniowe lub czterodniowe, czyli weekend plus dodatkowy dzień wolny. Wolimy wakacje podzielić na kilka krótszych wypadów, aby odwiedzić więcej miejsc. Polacy stawiają także na bezpieczeństwo i wpływa to na  wybory kierunków wakacyjnych. Kraje takie jak Egipt, Turcja i Tunezja, w obecnych niespokojnych czasach tracą najwięcej turystów z Polski.

    Nasze preferencje co do miejsca spędzania wakacji zmieniają się z roku na rok. Niezmiennie jednak lubimy wypoczywać za granicą. Coraz więcej rodaków przyznaje, że urlop w Polsce potrafi być droższy niż w porównywalnych warunkach w innych, nawet egzotycznych krajach. Nie bez znaczenia jest także kwestia pogody, która w Polsce, jak wiadomo zawsze w kratkę. Pomimo tego połowa z nas swój urlop spędzi właśnie w Polsce.

    Gdzie Polak lata najchętniej?

    Jeśli chodzi o wyjazdy zagraniczne, Polacy stają się coraz bardziej wymagający, chłonni poznawania nowych kultur. To już nie ten czas, gdy wypoczynek pod palmami był spełnieniem marzeń.

    Do niedawna najchętniej wybieraliśmy takie zagraniczne kierunki jak Turcja, Grecja i Egipt. Na kolejnych miejscach plasowały się Hiszpania, Bułgaria, Tunezja, Włochy, Chorwacja, Portugalia, Francja- Lazurowe Wybrzeże. W ubiegłym roku na podstawie sondażu przeprowadzonego przez popularne linie lotnicze, najchętniej wybieranymi kierunkami była Grecja, Turcja, Hiszpania, Egipt, Bułgaria, Włochy, Portugalia i Tunezja. Dane te dotyczą osób, które zdecydowały się na wyjazd z biurem podróży. Inaczej sprawa wygląda, gdy wybieramy wyjazd na urlop na tzw. własną rękę.

    W takiej sytuacji w 2015 r. najchętniej wybieraliśmy Chorwację, Niemcy, Czechy, Hiszpanię, Włochy, Wielką Brytanię i Turcję. Ciekawe, że w innych zestawieniach także z ubiegłego roku na pierwszych trzech miejscach znajdujemy Wielką Brytanię, Hiszpanię i Włochy, na czwartym zaś miejscu podniebnych wojaży Polaków dumnie pręży się nasz kraj ojczysty, a tuż za nim  Stany Zjednoczone. Okazuje się też, że coraz więcej osób wybiera się do IrlandiiNorwegii, co z pewnością podyktowane jest miejscem zamieszkania ich rodzin, które wyemigrowały tam w celach zarobkowych. Co ciekawe, niezwykle popularne stało się również poznawanie wschodniej kultury, szczególnie w Chinach, RosjiIndiach oraz dawnych republikach Związku Radzieckiego.

    cyprus-1420069_960_7201

    Wakacje w kraju nad Wisłą

    Ponad połowa Polaków spędza  wakacje we własnym kraju. Najpopularniejszym kierunkiem na Polskiej mapie niezmiennie od lat jest nasze morze. To na nadbałtyckich, pięknych plażach będzie ładować akumulatory połowa z tych, co w Polsce zostaną. Reszta wybierze Mazury lub góry, z mocnym akcentem na Tatry. Wybór wakacyjnego urlopu w Polsce niekoniecznie oznacza oszczędność. Tydzień w 3-gwiazdkowym hotelu nad Bałtykiem to wydatek od tysiąca do półtora tysiąca złotych. Dodając do tego wyżywienie i transport okazuje się, że wypoczynek „all inclusive” w Polsce to wydatek przekraczający 2 tysiące złotych na osobę.

    Dla porównania  w Chorwacji za tydzień pobytu ze wszystkimi wygodami, czyli „all inclusive”, zapłacimy tyle samo, a nawet mniej. Niewiele więcej będzie nas to kosztować w Bułgarii, natomiast w Grecji i Turcji będzie to już koszt ponad 2300 złotych. W Polsce nie mamy niestety gwarancji pogody. Średnia temperatura nad polskim morzem w lipcu to 22 stopnie, miesiąc ten jest również najbardziej deszczowy w całym roku. Co zatrzymuje zatem Polaków w kraju? Piękno i niepowtarzalność krajobrazów, urokliwość miejsc nieodkrytych, smakowite regionalne kuchnie, światowej klasy zabytki, przepiękne plaże, wspaniali ludzie. Polska jest piękna i wyjątkowa. Jest także bezpieczna. W dobie zagrożenia terrorystycznego ten fakt nie jest obojętny.

    Idzie nowe

    W 2016 roku obserwujemy nowe trendy wśród zagranicznych wyborów Polaków. Wśród afrykańskich państw  wyłonił się nowy, egzotyczny lider, a jest nim… Gambia. Jej głównymi atrakcjami są liczne piaszczyste plaże, bogata roślinność, wodne safari, a także kuszące, bardzo niskie ceny zakwaterowania i lokalnej żywności. Wypatrzyliśmy także Oman, który nie jest może tani, ale bezpieczniejszy niż Egipt. Polscy turyści zaczynają także doceniać dzikość, „nieskażenie komercją” i przyjazność mieszkańców Albanii,  piękną, atrakcyjną i tańszą od Chorwacji Czarnogórę, w której góry schodzą do morza, a rwące rzeki tworzą wspaniałe kaniony oraz położoną wśród kaukaskich gór Gruzję, z którą łączy nas niechęć do Rosji i miłość do jedzenia i picia.

    Polak czyli CHAMburger ?

    Przez lata utrwalił się stereotyp polskiego turysty, którego nie interesuje tak naprawdę świat, a mimo to lubi sobie polatać do ciepłych krajów i dobrych hoteli, w których spędza zazwyczaj cały dzień, nie wystawiając nosa na zewnątrz. Pracownicy biur podróży i rezydenci twierdzą, że osławione skarpety i sandały to tylko symbol, choć rodacy rzeczywiście noszą je z upodobaniem. Chodzi głównie o sposób myślenia. Polski turysta jest skrajnie roszczeniowy, wszystko chce mieć od ręki, nic mu się nie podoba, jest obrażony na cały świat, nie uśmiecha się i nagminnie narzeka. W branży turystycznej mówi się na takich CHAMburgery.

    Zdarzają się sytuacje, że klienci biur podróży wybierając hotel, pytają, czy będą w nim Polacy i rezygnują jeśli odpowiedź jest twierdząca. W ubiegłym roku w Newsweeku ukazał się artykuł, opisujący Polaka na wakacjach  all-inclusive. Padły tam zarzuty, że oczekuje on, iż alkohol będzie lał się strumieniami, od rana do wieczora, jedzenia będzie pod dostatkiem tak że będzie można w kieszenie upchnąć, i nikt nie będzie namawiał do wychodzenia na plażę, bo przecież jest basen w hotelu i tam można spędzić cały dzień. W wielu sytuacjach nie wie jak się zachować, więc często zachowuje się głupio,  np. skacze na główkę do basenu mimo że wiszą ostrzeżenia, że tak nie wolno, albo próbuje przemycić  broń przez silnie strzeżoną granicę. Polak na wakacjach all-inclusive został przedstawiony, jako nie słuchający nikogo pan świata.

    Czy to zasłużona opinia? Zapewne zbyt generalizująca. Wrzucanie wszystkich do jednego worka jest krzywdzące dla tych Polaków, od których inni mogliby się uczyć. Bo przecież obcokrajowcy też nie są święci, co łatwo podczas wakacji zaobserwować.

    Sznela Mustafa!

    Na turystycznych forach internauci skarżą się m.in. na Brytyjczyków, którzy są głośni, otyli i wytatuowani i już przed południem na hiszpańskich plażach piją gin (nie piwo jak grzeczni Polacy). Złe noty dostają także Niemcy, którzy często zachowują się żenująco zostawiając tonę puszek na plaży, żaden dla nich to problem zapalić w knajpie wśród gromadki dzieci, żaden problem krzyczeć na kelnera „Sznela Mustafa”  i wrzeszczeć  po pijaku o 4 nad ranem. Znaleźliśmy też gorzką uwagę na turystycznych forach iż „Lokalni zawsze wybiorą na idealnego klienta Niemca, bo pomimo tego, że zwymiotuje na stół, to zostawi 100 euro za drinki”.

    Jak wynika z powyższego CHAMburgerem można nazwać mieszkańca  każdego kraju, który zachowuje się niestosownie. Nam, Polakom pozostaje zatem zerwać z krzywdzącymi stereotypami i budować w świecie nowy wizerunek,  sympatycznego polskiego turysty.

    Źródło: Marzena Wojciechowska / TwojaAnglia.co.uk

    Tagi: , , ,