Włącz radio
    about us

    Cameron: gdyby Wielka Brytania nie była obecnie członkiem EU byłbym za wejściem do tej organizacji

    Brytyjski premier David Cameron wystąpił w pierwszym kampanijnym programie przed referendum ws. członkostwa Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej.

    Cameron najpierw był przez dwadzieścia minut odpytywany przez szefa działu politycznego Faisala Islama, a następnie wziął udział w dyskusji z publicznością, która krytykowała m.in. nadmierne straszenie konsekwencjami Brexitu, unikanie konkretnych odpowiedzi na trudne pytania oraz nieumiejętne ograniczenie skutków imigracji na służbę zdrowia i szkolnictwo.

    W dyskusji z publicznością premier Cameron podkreślił m.in., że gdyby Wielka Brytania nie była obecnie członkiem Unii Europejskiej rekomendowałby wejście do tej organizacji, jeśli miałby możliwość oparcia członkostwa na naszych specjalnie wynegocjowanych brytyjskich zasadach

    W trakcie programu szef brytyjskiego rządu musiał zmierzyć się z wyjątkowo niechętną mu studentką anglistyki, która spytała o ryzyko związane z wejściem Turcji do Unii Europejskiej. Kiedy dziewczyna skrytykowała jego ogólne odpowiedzi, mówiąc, że „jako studentka literaturoznawstwa potrafi rozpoznać lanie wody”, Cameron wykluczył takie rozszerzenie Wspólnoty „w najbliższych dekadach”, podkreślając, że „biorąc pod uwagę dotychczasowe postępy, Turcja może nie być gotowi nawet na rok 3000”.

    Publiczność, której skład został ustalony przez ośrodek badania opinii publicznej Survation w taki sposób, aby odzwierciedlać wszystkie głosy w debacie publicznej (po 33 proc. dla zwolenników pozostania w Unii Europejskiej, wyjścia ze Wspólnoty i niezdecydowanych), była negatywnie nastawiona wobec brytyjskiego premiera, zarzucając mu m.in. operowanie „polityką strachu” i krytykując politykę oszczędności wprowadzoną przez jego rząd.

    Źródło: www.kurier.pap.pl

    Tagi: , , ,