Brytyjskie media przestrzegają w piątek przed ryzykiem eskalacji wojny handlowej pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską po nałożeniu przez administrację prezydenta USA Donalda Trumpa wysokich ceł na stal i aluminium wobec państw wspólnoty.

„The Times” zwrócił uwagę, że w pierwszych godzinach po ogłoszeniu decyzji USA Wielka Brytania próbowała przekonać europejskich partnerów do chłodnej reakcji, która nie groziłaby dalszą eskalacją konfliktu handlowego.

Dziennik zaznaczył, że unijne instytucje pracują już nad listą sektorów amerykańskiej gospodarki i produktów, które mogłyby zostać w odwecie objęte cłami sięgającymi nawet 25 proc. wartości; miałyby to np. być motocykle Harley-Davidson, dżinsy i amerykańska whiskey. Łącznie szacuje się, że objęte taryfami mogą zostać dobra o wartości 2,8 miliarda dolarów.

Brytyjski minister handlu Liam Fox powiedział w czwartek, że decyzja USA jest „absurdalna” i Wielka Brytania „nie wyklucza” podjęcia środków handlowych przeciwko Stanom Zjednoczonym czy zakwestionowania decyzji Trumpa w międzynarodowych sądach, ale jednocześnie ostrzegł, że „byłoby z ogromną szkodą, gdyby doszło do wymiany wet za wet” z najbliższymi sojusznikami.

Ekspert ds. handlu międzynarodowego Sam Lowe z londyńskiego think-tanku Centre for European Reform ocenił, że Wielka Brytania publicznie nie chce krytykować Trumpa, ale „chowa się za strukturami UE, której potrzebuje, aby powstrzymać bezterminowe działania (celne) Stanów Zjednoczonych”. Jak dodał, spodziewa się, że pomimo publicznego wyrażenia wątpliwości Londyn ostatecznie zgodzi się z propozycjami Wspólnoty.

Dziennik „Telegraph” zaznaczył z kolei w komentarzu redakcyjnym, że decyzja Trumpa doprowadzi do zniechęcenia sojuszników USA.

„Unia Europejska zapowiada pozew w Światowej Organizacji Handlu i nałożenie odwetowych taryf na import z USA, a Meksyk (również objęty cłami – PAP) podejmie działania wymierzone w produkty, jakie kupuje się na co dzień, takie jak jabłka, wieprzowina i ser. To, co może wydawać się dobre dla amerykańskiego sektora (stali i aluminium), może być koszmarem dla innych branży” – ostrzeżono.

Z kolei komentator „Financial Timesa” Edward Luce napisał, że „rozpoczęcie (przez USA) jednoczesnej wojny handlowej z sojusznikami i wrogami Ameryki nie przystaje do żadnych znanych międzynarodowych zasad logiki” i „doprowadzi do wzrostu cen, straty miejsc pracy i osłabienia globalnego wpływu Stanów Zjednoczonych”.

„Ostrzeżenia, że działania Trumpa mogą naruszać zasady Światowej Organizacji Handlu trafiają w pustkę. To zresztą może być rezultat, którego Trump oczekuje. Jego główny negocjator ds. handlu Robert Lighthizer od dawna ma pretensje do tej globalnej instytucji” – ocenił.

Z Londynu Jakub Krupa (PAP)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here